Raz, dwa, trzy, cztery, pięć. Raków się zabawił, Raków zachwycił

Piłkarze Rakowa Częstochowa po bardzo dobrej grze zrobili olbrzymi krok w kierunku awansu do III rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji Europy. W pierwszym meczu pokonali u siebie FK Astana aż 5:0. Dwie asysty i gola miał Ivi Lopez, najlepszy piłkarz spotkania.

Mimo, że w składzie FK Astany nie ma znanych piłkarzy, to jest to drużyna ograna w europejskich pucharach. Po 2015 roku zespół z Kazachstanu czterokrotnie był w fazie grupowej Ligi Europy i raz na tym samym etapie w Lidze Mistrzów. Ostatnie dwa sezony nie były dla FK Astany udane. Odpadali w II i III rundzie el. LKE.

Zobacz wideo Kosowski aż podrapał się po brodzie. Jednoznacznie o karierze Boruca

Prijović coraz bliżej powrotu do Legii. Pomoże transfer WieteskiPrijović coraz bliżej powrotu do Legii. Pomoże transfer Wieteski

Koncert Iviego Lopeza

To piłkarze Rakowa Częstochowa byli faworytem tego pojedynku. I kapitalnie go otworzyli. Po zaledwie 240 sekundach prowadzili. Ivi Lopez strzelił z ok. 30 metrów, a fatalny błąd na linii popełnił bramkarz Marko Milosević. Wpuścił mocny, ale nie aż tak groźny strzał między nogami.

Gospodarze po objęciu prowadzenia, cały czas dominowali i chcieli błyskawicznie zdobyć drugiego gola. W siódmej minucie Lederman strzelał z trzynastu metrów, ale tuż obok słupka. Dziesięć minut później po błędzie gości, Gutkovskis w dobrej sytuacji na jedenastym metrze, zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. 

Wszystko układało się po myśli Rakowa Częstochowa do 21. minuty. Wtedy Deian Sorescu sfaulował na prawej stronie szarżującego Pedro Eugenio. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę i Rumun musiał opuścić boisko.

Goście przejęli inicjatywę i zaczęli atakować, dłużej być przy piłce, ale nie potrafili stworzyć dobrej okazji do zdobycia gola. Mało tego, w tej części nie oddali celnego strzału na bramkę. To gospodarze strzelili za to bramkę. W 42. minucie Ben Lederman na 18 metrze kapitalnie, prostopadle podał między obrońcami do Mateusza Wdowiaka, a ten z pięciu metrów strzelił tuż nad wychodzącym bramkarzem. 

Już po siedemnastu minutach drugiej połowy siły na boisku się wyrównały. W środku pola faulował Talgat Kusyapov i otrzymał drugą żółtą kartkę. Gospodarze przewagę liczebną natychmiast wykorzystali. 180 sekund później po pięknej, koronkowej akcji, świetne podanie do Ivi Lopeza otrzymał Gutkovskis i mocnym strzałem strzelił gola. Kolejną asystę Hiszpan miał w 77. minucie. Tym razem świetnie wypatrzył w polu karnym Kochergina, który z ośmiu metrów dopełnił formalności i zdobył czwartą bramkę.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry gospodarze mieli rzut karny po faulu Beskorovainyia na Kocherginie. Pod nieobecność Ivi Lopeza, który już opuścił boisko, jedenastkę pewnie wykorzystał Fran Tudor.

Goście? W całym meczu nie mieli żadnej dogodnej okazji do zdobycia gola i nie oddali celnego strzału!

Rewanżowy mecz, który wydaje się już formalnością, odbędzie się w czwartek, 28 lipca. Rywalem zwycięzcy dwumeczu w III rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy będzie lepszy z pary: Spartak Trnawa - Newtown A.F.C. W pierwszym meczu Słowacy wygrali u siebie z Walijczykami 4:1 (3:1). Hat-trickiem popisał sie 21-letni nigeryjski napastnik Yusuf Bamidele.

W czwartek grały również trzy inne polskie drużyny w II rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Lech Poznań wysoko 5:0 (3:0) pokonał u siebie Dinamo Butami, Pogoń Szczecin zremisowała przed własną publicznością z Brondby IF 1:1 (0:1), a Lechia Gdańsk bezbramkowo na wyjeździe z Rapidem Wiedeń.

Robert Lewandowski grał w Bayernie przez osiem lat. Teraz będzie strzelał gole dla BarcelonyBayern wymazuje Lewandowskiego. Ekspresowe tempo. "Usunąć wszystko"

Raków Częstochowa - FK Astana 5:0 (1:0)

Bramka: Ivi Lopez (4.), Wdowiak (42.), Gutkovskis (65.), Kochergin (77.), Tudor (93. karny)

Raków: Kovacević - Racovitan Ż (46. Tudor), Arsenić, Rundić - Sorescu Ż CZ, Papanikolau, Lederman (46. Kochergin), Kun - Wdowiak (70. Długosz), Gutkovskis (79. Piasecki), Ivi Lopez (83. Czyż).

Astana: Milosević - Gabyshev, Kusyapov Ż (83. Beskorovainyi Ż), Polyakov, Bryan (69. Aymbetov) - Manzorro Ż (70. Pertsukh). Darabajew Ż, Ebong - Dosmagambetov Ż, Vloet, Pedro Eugenio (82. Basmanov).

Sędziował: Giorgi Kikacheishvili (Gruzja). Widzów: 5324.

Więcej o: