Były piłkarz Eintrachtu pobity w Barcelonie. I to jego zatrzymała policja

Były piłkarz Eintrachtu Frankfurt Martin Fenin został pobity przez fanów Barcelony po meczu Ligi Europy (3:2). Czech został skopany, ucierpieć miała również jego żona. Oboje trafili na komisariat, gdzie byli przetrzymywani przez 36 godzin.

Porażki 2:3 w rewanżu i 3:4 w dwumeczu oczywiście muszą boleć Barcelonę, ale zarówno działacze, kibice, jak i dziennikarze podkreślają jedno: czwartkowy wieczór na Camp Nou miał dla Katalończyków wymiar o wiele większy, pozasportowy. Jeszcze przez kilkanaście minut po zakończeniu spotkania na trybunach stadionu zwycięstwo i awans do półfinału Ligi Europy świętowało 30 tysięcy kibiców Eintrachtu Frankfurt, które pojawiło się w Barcelonie. Teoretycznie kibiców gości powinno się tam znaleźć znacznie mniej – około pięciu tysięcy. Pojawiły się jednak błędy w sprzedaży biletów, które spowodowały, że niemieccy kibice dostali o wiele więcej wejściówek niż początkowo zakładano.

Zobacz wideo Tak dziś wygląda Ze Roberto. WOW!

Eintracht FrankfurtModrić "uczestniczył" w wyeliminowaniu Barcelony. "Obietnica dotrzymana"

Były piłkarz Eintrachtu pobity w Barcelonie. "Brawo Barca, brawo Hiszpania"

To oczywiście nie spodobało się kibicom Barcelony. Postanowili więc wyładować złość w najgorszy sposób – na kibicach Eintrachtu. W Internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak fani Barcelony biją i kopią leżącego fana z Frankfurtu. Później okazało się, że nie był to przypadkowy kibic. To były zawodnik tego zespołu, Martin Fenin. Czech bronił barw Eintrachtu w latach 2008-2011. Mecz Barcelony z Eintrachtem oglądał z trybun. Wracając z niego został napadnięty. Był razem z żoną. Jakby tego było mało to oni, a nie sprawcy, zostali zatrzymani przez policję.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

"Po meczu moja żona i ja zostaliśmy pobici, a potem spędziliśmy 36 godzin na komisariacie bez pomocy, bez jedzenia, bez picia. Szaleństwo. Brawo Barca, brawo Hiszpania" – napisał na Instagramie były piłkarz Eintrachtu, publikując jednocześnie film z ataku.

Fenin grał w Eintrachcie Frankfurt od 2008 do 2011 roku. W tym czasie wystąpił w 96 meczach i strzelił 16 bramek. Później startował w Energie Cottbus i Chemnitzer FC. Aktualnie gra w swojej ojczyźnie w zespole FK Reporyje.

Kapitan West Hamu sprząta w szatniPiłkarz West Hamu pozamiatał. Klasa. "Nasz kapitan"

Barcelona upokorzona na Camp Nou. Władze klubu przepraszają

Tymczasem FC Barcelona stara się wyjaśnić, jakim cudem doszło do sytuacji, że na Camp Nou pojawiło się aż 30 tysięcy fanów Eintrachtu. Po wszystkim tłumaczyć musiały się władze klubu. - To, co wydarzyło się na trybunach to hańba, której nie można powtórzyć. Musimy przejrzeć posiadane informacje i podjąć środki. Musimy też być bardziej rygorystyczni i nie pozwalać na pewne rzeczy. Czuje się zawstydzony jako kibic Barcelony. Przepraszam - tak sprawę skomentował prezes Barcelony, Joan Laporta.

 - Musimy otworzyć oczy i się zastanowić. Wstyd mi za wszystko, czego doświadczyliśmy na Camp Nou w czwartek – powiedziała wiceprezes klubu, Elena Fort. - Klub podjął wszelkie środki, jakie uznał za stosowne, aby uniemożliwić kibicom drużyny przeciwnej kupowanie biletów, ale to nie wystarczyło. W tej chwili nie wiemy, skąd fani Eintrachtu dostali bilety. Wkrótce się dowiemy i będziemy mogli to wyjaśnić – dodała.

"Barcelona nie używała tzw. seient lliure, czyli systemu odsprzedawania biletów pomiędzy kibicami, od początku pandemii. Sam klub poprosił teraz przed meczem swoich kibiców, żeby przekazywali swoje bilety, których nie wykorzystają, innym. Doszło jednak do sytuacji, w której w jakiś sposób przechwycili je fani Eintrachtu. I trzeba to wyjaśnić, bo to sprawa nie tylko zła wizerunkowo dla klubu, ale także zagrażająca bezpieczeństwu w trakcie meczu" – donosił jeden z hiszpańskich dziennikarzy.

Spain Soccer Europa LeagueFinansowy kac Barcelony. "Trzy miliony, przez które czujemy się naprawdę źle"

Więcej o: