"Klasa światowa, diament". Tak gra drużyna pokonana przez Legię. Historyczny wyczyn

Bodo/Glimt latem zostało odprawione przez Legię w eliminacjach Ligi Mistrzów, a teraz robi furorę w Lidze Konferencji, gdzie w czwartek w pierwszym meczu 1/16 wygrało na wyjeździe 3:1 z Celtikiem.

- Zdobycie tutaj trzech bramek to naprawdę jest wielki wyczyn - powiedział komentator Viasat Roar Stokke. A głosów zachwytu jest więcej. "Co tu u licha robi Bodo/Glimt? Pokonanie Celticu do jedno, ale sposób, w jaki to zrobili to światowa klasa" - napisał na Twitterze były norweski piłkarz, a obecnie ekspert piłkarski Jesper Mathisen

Zobacz wideo Tymoteusz Puchacz znakomicie odnajduje się w Trabzonsporze Wybierz serwis

Luciano Spalletti na pomeczowej konferencji prasowej: FC Barcelona 1-1 SSC Napoli w 1/16 finału Ligi Europy.Trener Napoli tłumaczy, co stało się z Piotrem Zielińskim

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Światowej klasy była przede wszystkim akcja na 2:0. Norwegowie wymienili dziewięć podań. Niby nie tak dużo, ale tymi podaniami zdobyli kilkadziesiąt metrów, bo zaczęli na własnej połowie, a skończył Runar Espejord, który piętą zaliczył asystę przy golu Amahla Pellegrino.

"Zwycięstwo 3:1 w Glasgow to pokaźna zaliczka"

"Bodo/Glimt wstrząsnął Celtikiem od samego początku. Już po siedmiu minutach i wzorcowym ataku prowadził 1:0. Nawet kiedy w 79. gospodarze strzelili kontaktowego gola, te kontakt trwał zaledwie dwie minuty. I choć gospodarze pod koniec meczu mogli zdobyć drugą bramkę, głęboko spychali piłkarzy Bodo/Glimt, to im się nie udało" - relacjonuje przebieg meczu iharstad.no, który zwycięstwo 3:1 w Glasgow nazywa "pokaźną zaliczką".

Czuwaj PrzemyślZlikwidowano 103-letni polski klub piłkarski. Kibice publikują "listę hańby". "Nielegalne"

Bodo/Glimt zachwyca teraz wszystkich, ale jeszcze w lipcu mistrz Norwegii okazał się gorszy od mistrza Polski. A obaw było dużo, bo Legia Warszawa dopiero wtedy zaczynała sezon. Bodo/Glimt było już w trakcie, ale w pierwszym meczu na własnym stadionie przegrało 2:3, by tydzień później przy Łazienkowskiej przegrać 0:2 i odpaść w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Więcej o: