Francuzi zachwyceni Arkadiuszem Milikiem. "Przeżył tysiąc żyć"

"Arkadiusz Milik obudził Marsylię", "mąż opatrznościowy Marsylii" - Francuzi są zachwyceni występem polskiego napastnika z Karabachem Agdam (3:1) w Lidze Konferencji Europy.

Arkadiusz Milik strzelił dwa gole w trzy minuty tuż przed przerwą, czym znacznie przybliżył Marsylię do awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Polski napastnik został zmieniony w 68. minucie, choć ewidentnie był zły z tego powodu, co uchwyciły kamery telewizyjne. Ale faktem pozostaje, że znajduje się w znakomitej formie: na początku lutego strzelił hat-tricka w meczu z Angers (5:2), a w ostatniej kolejce dał OM zwycięstwo piękną przewrotką w starciu z Metz kilka minut po wejściu na boisko (2:1). I Francuzi nie mają wątpliwości, że to on był najlepszym piłkarzem ekipy Jorge Sampaolego.

Zobacz wideo Wielki powrót do reprezentacji Polski. Największy beneficjent odejścia Sousy

"Arkadiusz Milik sam zrobił różnicę w trzy minuty"

"Le Figaro" określiło Milika mianem "męża opatrznościowego" czwartkowego zwycięstwa Marsylii. - Milik znacznie przybliżył nie najlepszą Marsylię do awansu do 1/8 finału. Zawsze groźny, choć piłki czasem do niego nie docierały, ale to ze względu na niedokładność kolegów. Ale nie zniechęcał się i był bardzo aktywny. Jego pierwszy gol to dowód na jego klasę jako napastnika: zgubił kryjącego go zawodnika i oddał potężny strzał głową. Andrade zablokował go na linii, ale dzięki instynktowi napastnika od razu ruszył i wpakował piłkę do bramki. A dwie minuty później strzelił drugiego gola. Druga połowa była już bardziej zwykła w jego wykonaniu, popełnił też błędy, które mogłyby skończyć się golami, gdyby nie świetny Mandanda - czytamy. Ale francuski dziennik podkreśla, że Milik ma już sześć goli w pucharach w tym sezonie. W ciągu ostatnich 20 lat w Marsylii tylko Didier Drogba osiągnął taką liczbę (i to mimo że w sezonie 2017/2018 francuski klub awansował do finału Ligi Europy, gdzie przegrał 0:3 z Atletico).

- Milik, Payet i... Mandanda dają Marsylii przewagę - pisze francuski Eurosport już w tytule i zwraca uwagę na to, że to była długa noc dla kibiców OM w meczu, "w którym Milik sam zrobił różnicę". I to "w trzy szybkie minuty". Od "L'Equipe" Milik dostał najwyższą ocenę spośród wszystkich piłkarzy na boisku - 8/10. Francuski dziennik pisze, że "Polak obudził OM". 

- To modne, by na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi, wybrać funkcję prezydenta jako najbardziej stresującą w całej Francji. Ale gdyby trzeba było sklasyfikować w ten sposób poszczególne zawody, to bycie napastnikiem Marsylii byłoby na pewno bardzo wysoko. I Milik jest na to najlepszym dowodem. Od kiedy przyszedł do Marsylii 13 miesięcy temu wygląda, jakby przeżył tysiąc żyć - pisze France Info. I wylicza wszystko to, co się wydarzyło: znakomity początek, kontuzję kolana, trudny powrót i zesłanie na ławkę, konflikt z trenerem i ostatnie odrodzenie. Łącznie w 24 meczach tego sezonu (na boisku spędził 1458 minut, gdyż często wchodzi z ławki) Milik strzelił aż 17 goli.

Marsylia rozegra rewanż z Karabachem Agdam na wyjeździe w czwartek 24 lutego o 18:45. W 1/8 finału na zwycięzców ośmiu par czekają już zwycięzcy grup Ligi Konferencji Europy. To LASK Linz, KAA Gent, AS Roma, AZ Alkmaar, Feyenoord, FC Kopenhaga, Stade Rennes oraz FC Basel - to potencjalni rywale Marsylii.

Więcej o: