Kuriozum sezonu. Piłka na drugiej połowie, a bramkarz? Gooool [WIDEO]

Jordi Gomez zdobył kosmicznego gola w meczu Karabach - Omonia (2:2) w Lidze Konferencji Europa. Hiszpan wykorzystał złe ustawienie bramkarza i celnie przymierzy z własnej połowy, czym powtórzył własny wyczyn sprzed niewiele ponad roku. Cała sytuacja wyglądała kuriozalnie i dość komicznie.

Była 90. minuta spotkania. Grająca w "dziesiątkę" Omonia przegrywała 1:2 z Karabachem. Cypryjczycy wychodzili na własnej połowie spod pressingu rywali, kiedy to piłka trafiła pod nogi Jordiego Gomeza. Widzący źle ustawionego bramkarza Hiszpan nie zastanawiał się długo i uderzył z ponad 50 metrów. Golkiper próbował się cofać do bramki, ale pewnym momencie poślizgnął się, upadł na ziemię i mógł jedynie przyglądać się, jak piłka wpada do siatki. 

Kosmiczny gol piłkarza Omonii. Powtórzył własny wyczyn sprzed roku

Bramka miał tym większe znaczenie, że zespół Henninga Berga grał w osłabieniu i przegrywał 1:2 po bramce straconej raptem 180 sekund wcześniej. Nic nie wskazywało na to, że Omonia będzie w stanie wywieźć chociażby punkt z trudnego wyjazdu, mimo że po pierwszej połowie prowadziła 1:0. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2, który był niekorzystnym wynikiem dla Omonii. Cypryjczycy zajmują trzecie miejsce w LKE z trzema punktami po pięciu spotkaniach. Zespół Henninga Berga nie ma szans na wyprzedzenie FC Basel oraz Karabachu (oba po 11 punktów). 

Marek Gołębiewski odpowiedział na deklarację Mioduskiego dotyczącą chęci zatrudnienia Marka Papszuna. 'Takie jest prawo prezesa'Tak trener Legii zareagował na wywiad Mioduskiego. Tuż po meczu [WIDEO]

Co ciekawe takie trafienie dla Jordiego Gomeza nie jest niczym nowym. W październiku 2020 roku Hiszpan w niemal identyczny sposób pokonał bramkarza PSV w spotkaniu Ligi Europy. Wtedy zawodnik oddał strzał z 56 metrów, co było rekordowym dystansem, z jakiego udało się zdobyć bramkę w tych rozgrywkach. 

Więcej o: