Brendan Rodgers jednoznacznie po meczu Leicester - Legia. "Nie chcemy"

- Nie chcemy tego oglądać na stadionach. [...] Miejmy nadzieję, że nikt nie został ranny - powiedział trener Leicester City, Brendan Rodgers odnosząc się do zachowania kibiców Legii na trybunach stadionu King Power Stadium.

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Leicester City 1:3 i spadła na ostatnie miejsce w tabeli Ligi Europy na jedną kolejkę przed końcem fazy grupowej. "W czwartkowy wieczór w Leicester rozczarowali nie tylko piłkarze Legii, ale też grupa chuliganów, która w trakcie meczu wdała się w bójkę z policją. Do 66. minuty meczu na King Power Stadium kibice Legii zachowywali się wzorowo. Kiedy ich drużyna wyraźnie przegrywała z Leicester City, oni nieustannie wspierali ją głośnym dopingiem. W końcu rozczarowali jednak nie tylko piłkarze, ale też grupa chuliganów" - napisał Konrad Ferszter ze Sport.pl.

Zobacz wideo "Wiem, jacy piłkarze zdają egzamin, grając w takich klubach jak Legia". Rozmowa z Mariuszem Piekarskim

"To była właściwie odmowa pracy". Messi powinien brać przykład z Cristiano Ronaldo według van der Vaarta

Na trybunach King Power Stadium około 100 fanów Legii wywołało rozróbę. Najpierw odpalili race, a później wdali się w bójkę z policją, która próbowała zapanować porządek na stadionie. Chuligani zerwali niebieskie płachty, które leżały na krzesełkach oddzielających sektor Legii od kibiców gospodarzy i ruszyli do ataku. Bójka chuliganów z policjantami trwała ponad 10 minut. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Wymowne słowa Rodgersa o burdach na trybunach między kibicami Legii a policją. "Miejmy nadzieję, że nikt nie został ranny"

Po zakończeniu spotkania do tego skandalicznego zdarzenia odniósł się trener Leicester City, Brendan Rodgers. - Nie widziałem tego zbyt dobrze, ale takich sytuacji nie chcemy oglądać na stadionach. Tak naprawdę nie widziałem ani nie słyszałem żadnych szczegółów na ten temat, ale miejmy nadzieję, że nikt nie został ranny - powiedział Rodgers, cytowany przez "Daily Mail".

I dodał: - Jesteśmy na czele tabeli, mamy świetną sytucję i teraz Napoli musi nas pokonać. Przed rozpoczęciem meczu taki wynik bralibyśmy w ciemno. Naszym celem od początku był awans do fazy pucharowej i teraz wszystko jest w naszych rękach. Jestem zadowolony z gry zespołu i wyniku. Chcieliśmy zwyciężyć i pokazać dobrą grę i obie te rzeczy udało się nam wykonać.

Szalona pierwsza połowa w Leicester! Legia Warszawa przegrywa piąty mecz z rzęduSzalona pierwsza połowa w Leicester! Legia Warszawa przegrywa piąty mecz z rzędu

Czwartkowa porażka nie przekreśliła szans Legii Warszawa na awans do fazy pucharowej LE. W ostatniej kolejce zespół Marka Gołębiewskiego zagra ze Spartakiem Moskwa u siebie. Jeśli stołeczny klub, wygra z Rosjanami, może być pewny co najmniej drugiego miejsca w grupie C i to bez względu na ostateczny wynik spotkania Napoli - Leicester. Niestety remis w spotkaniu ze Spartakiem nie da zespołowi awansu na trzecie miejsce w tabeli, które dałoby grę w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy.

Liga Europy. Jak wygląda tabela grupy C?

  1. Leicester City - 8 pkt, bramki 10:8
  2. Spartak Moskwa - 7 pkt, bramki 9:9
  3. Napoli - 7 pkt, bramki 12:8
  4. Legia Warszawa - 6 pkt, bramki 4:10
Więcej o: