Uznanie przerodziło się w niesmak i zażenowanie. Bójka z policją w sektorze Legii

W czwartkowy wieczór w Leicester rozczarowali nie tylko piłkarze Legii, ale też grupa chuliganów, która w trakcie meczu wdała się w bójkę z policją.

Do 66. minuty meczu na King Power Stadium kibice Legii zachowywali się wzorowo. Kiedy ich drużyna wyraźnie przegrywała z Leicester City, oni nieustannie wspierali ją głośnym dopingiem. W końcu rozczarowali jednak nie tylko piłkarze, ale też grupa chuliganów.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Najpierw w sektorze zajmowanym przez kibiców Legii pojawiły się race. Na pokaz pirotechniki fani Leicester City zareagowali brawami na stojąco. Chociaż na stadionach w Europie to rzecz zakazana, to siedzący przed i za nami dziennikarze z uznaniem zareagowali na to, co przygotowali kibice Legii. Na Wyspach nie widzą tego prawie wcale.

Uznanie szybko jednak przerodziło się w niesmak i zażenowanie. Chwilę po tym, jak zgasły race, do akcji ruszyła grupa chuliganów. Słowne prowokacje w kierunku policji i stewardów szybko przerodziły się w rękoczyny. Chuligani zerwali niebieskie płachty, które leżały na krzesełkach oddzielających sektor Legii od kibiców gospodarzy i ruszyli do ataku.

Legia przegrywa w Leicester, ale szansy, by grać wiosną w pucharach, nie straciłaLegia przegrywa w Leicester, ale szansy, by grać wiosną w pucharach, nie straciła

Bójka chuliganów z policjantami trwała ponad 10 minut. Mniej więcej tyle czasu zajęło policjantom skompletowanie większej liczby sił i powstrzymanie agresywnych chuliganów. Odpowiedź miejscowej policji spotkała się z aplauzem kibiców Leicester City, którzy gwizdali i buczeli na warszawskich chuliganów.

Sytuacja na trybunach została opanowana mniej więcej po kwadransie. Większa liczba policjantów sprawiła, że chuligani wrócili do grupy kibicujących fanów i już w spokoju dokończył spotkanie.

Więcej o: