Wielkie problemy rywala Legii. "Nie są pewni wygranej. Obawiają się tego meczu"

Konrad Ferszter
- Uwierz mi, że tutejsi kibice wcale nie są pewni wygranej. Oni, tak samo jak fani Legii, trochę obawiają się tego spotkania - o meczu Leicester City - Legia mówi nam kibic angielskiego klubu, Ryan Hubbard.

- Leicester City musi zrewanżować się Legii, jeśli wiosną chce zagrać w europejskich pucharach. Po prostu musi. I trudno mi wyobrazić sobie na to lepszy moment, bo przecież Legia przegrywa mecz za meczem. Leicester City na papierze jest zdecydowanym faworytem. Ale to tylko teoria, a ona potrafi nie przekładać się na praktykę. Zwłaszcza że Leicester City też ma mnóstwo problemów - mówi nam Ryan Hubbard, kibic angielskiego rywala Legii, który bacznie obserwuje też polską ekstraklasę.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

I dodaje: - Mimo wszystko spodziewam się wygranej Leicester City. Ale uwierz mi, że tutejsi kibice wcale nie są pewni wygranej. Oni, tak samo jak fani Legii, trochę obawiają się tego spotkania.

Nierówny, rozczarowujący sezon

30 września przy Łazienkowskiej mistrzowie Polski pokonali zespół Brendana Rodgersa 1:0 po przepięknym golu Mahira Emrelego. Dla Leicester City był to piąty z rzędu mecz bez wygranej w lidze i europejskich pucharach. Zaledwie dwa tygodnie później drużyna Rodgersa rozbiła u siebie Manchester United (4:2), co najlepiej obrazuje jej sezon.

Sezon nierówny, pełny wpadek, mocno rozczarowujący. Chociaż Leicester City miało walczyć o awans do Ligi Mistrzów, to po 12 kolejkach zajmuje dopiero 12. miejsce w tabeli ze stratą ośmiu punktów do wymarzonej, czwartej pozycji. - Po meczu w Warszawie tutejsi kibice, choć byli rozczarowani, mówili przede wszystkim, że Legia wygrała zasłużenie. Zagrała naprawdę dobre spotkanie. Szkoda, że w tym sezonie tak rzadko mogę to mówić o Leicester City - mówi Hubbard.

Mural w LeicesterKibice rywala Legii wciąż kochają byłego reprezentanta Polski. "Grał jak legenda"

Dlaczego Anglicy, mimo fatalnej serii Legii, nie są spokojni przed czwartkowym meczem? Po środowej, niespodziewanej wygranej Spartaka Moskwa z Napoli (2:1), Leicester City spadło na ostatnie miejsce w grupie i tylko wygrana da mu komfortową sytuację przed ostatnią serią gier. A na zwycięstwo w lidze i europejskich pucharach zespół Rodgersa czeka już ponad miesiąc.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

24 października Leicester City wygrało na wyjeździe z Brentford (2:1) w Premier League. Później była ligowa porażka z Arsenalem (0:2), remis z Leeds United (1:1) i w ostatnią sobotę wtopa 0:3 z Chelsea. Wtopa, bo wynik mógł, a nawet powinien być wyższy. Po drodze drużyna Rodgersa zremisowała też ze Spartakiem w Lidze Europy (1:1).

Problemy z dopasowaniem ustawienia

Skąd takie problemy zespołu, który w poprzednim sezonie miejsce w Lidze Mistrzów stracił dopiero w ostatniej kolejce Premier League, a wcześniej wywalczył pierwszy w historii klubu Puchar Anglii? - Wciąż mamy wielkie problemy w obronie - diagnozuje Hubbard. - W lidze straciliśmy 21 bramek. Więcej straciły tylko dwie ostatnie drużyny ligi: Norwich City i Newcastle United. Za problemy można obarczać pojedynczych zawodników, ale faktem jest, że cały zespół nie funkcjonuje dobrze - dodaje.

- Rodgers uparł się na grę trójką środkowych obrońców, ale to na razie nie wygląda dobrze. Jego upór jest zaskakujący. W przegranym meczu z Arsenalem w przerwie zmienił ustawienie na 4-4-2 i chociaż nie zdobyliśmy punktu, to gra wyglądała nieporównywalnie lepiej. To system, w którym Leicester City czuje się najlepiej. Byłem mocno zdziwiony, gdy na sobotni mecz z Chelsea Rodgers znów zdecydował się na ustawienie z trójką stoperów. W tym systemie nie tylko tracimy dużo goli, ale mamy też wielkie problemy z kreowaniem dogodnych okazji strzeleckich.

Peszko o reakcji Lewandowskiego na transfer do Wieczystej: Zaimponowało mu toPeszko reaguje na wpis Podolskiego o Legii. "W tańcu się nie pier..."

- Uważam, że Rodgers nie ma odpowiednich piłkarzy do tego ustawienia. Przez zbyt bojaźliwie grających wahadłowych i dwóch defensywnych pomocników w środku pola można powiedzieć, że czasami Leicester City gra z siódemką obrońców. Tak nie da się grać ofensywnie. A gdy weźmiemy pod uwagę słabszą formę najważniejszych zawodników, to mamy też odpowiedź na problemy w obronie.

Kłopoty Legii szansą Leicester City

W czym gospodarze upatrywać będą nadziei na pokonanie Legii? - Chyba przede wszystkim w jej słabej formie. Każdy, kto choć trochę interesuje się ekstraklasą, wie, że jej dyspozycja jest nie do wytłumaczenia. Polskie kluby nie radzą sobie z łączeniem gry w lidze i europejskich pucharach, ale spodziewałem się, że na tym etapie sezonu Legia problemy będzie miała już za sobą - mówi Hubbard.

I kończy: - W Legii nie działa nic. Zmiana trenera nie przyniosła żadnego efektu. Kolejne porażki sprawiły, że drużyna całkowicie straciła pewność siebie. Problemem jest też chyba atmosfera w zespole, co widać było po starciu Artura Jędrzejczyka i Bartosza Slisza w Zabrzu. Nawet jeśli była to przypadkowa sytuacja, to kłopoty Legii widać jak na dłoni. I te kłopoty Leicester City musi wykorzystać.

Mecz Leicester City - Legia Warszawa w czwartek o 21:00. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej.

Więcej o: