Odlot! Włosi zadziwieni meczem Legii Warszawa z Napoli. "Arcydzieło"

- W tym meczu wszystko było dla nich łatwe - piszą włoskie media o piłkarzach Napoli, którzy w czwartek przy Łazienkowskiej wygrali 4:1 z Legią Warszawa w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Europy.

"To było arcydzieło w wykonaniu Adam Ounasa" - rozpływa się włoski dziennik "Il Mattino" nad czwartą bramką dla Napoli. - Czy marzyłem o takim golu jako dziecko? Nawet o tym nie pomyślałem. Po prostu go strzeliłem i jestem bardzo szczęśliwy. Ale i tak najważniejsze jest to, że to drużyna wygrała - umniejszał po meczu swoje zasługi Ounas, który w czwartek był tylko rezerwowym, pojawił się na boisku w 83. minucie.

Zobacz wideo Bednarz grzmi po zwolnieniu Michniewicza. "To źle świadczy o zarządzie"

Filip MladenovićMladenović aż złapał się za głowę. Wawrzyniak reaguje: Sytuacja jest dramatyczna!

- Trener Luciano Spalletti zaraża nas wszystkich ogromną pewnością siebie. To sprawia, że każdy, kto wchodzi na boisko, jest gotowy, by pomóc drużynie. Bo to ona liczy się najbardziej - dodawał Ounas.

"Druga połowa okazała się arcydziełem"

"W tym meczu wszystko było dla nich łatwe" - od tych słów zaczyna się relacja włoskiego "Il Messaggero", który dopiero w kolejnych zdaniach przypomina, że w czwartek to Legia jako pierwsza strzeliła gola - w 10. minucie, kiedy bramkarza Napoli pokonał Mahir Emreli. "Bez Insigne, Osimhena, Fabiana Ruiza, Mario Ruiego i Manolasa. Mimo ich braku oraz po niekorzystnej pierwszej połowie, ta druga okazała się arcydziełem" - dodaje dziennik.

"Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl"

"Legia mimo przewagi gola kompletnie nie sprawiała wrażenia, by mogła dowieźć dobry rezultat do końca. No i nie dowiozła. Napoli okazało się znacznie lepsze i wygrało zasłużenie" - czytamy na portalu areanapoli.it, który podkreśla, że w czwartek pomogły także dobre zmiany trenera Spallettiego.

Napoli znowu tak strzela z Legią

"Jest pierwszy w Serie A, jest pierwszy w Lidze Europy, czyli jak dotąd nieźle" - zachwala Napoli Spallettiego dziennik "Corriere dello Sport", ale też zwraca uwagę na sytuację z początku drugiej połowy, kiedy Legia mogła prowadzić 2:0, gdy Yuri Ribeiro trafił w słupek. "Prawdopodobnie była to iskra, która ostatecznie rozpaliła Napoli. Rozpędzeni piłkarze Spallettiego odwrócili przebieg spotkania. W 40 minut zdobyli cztery bramki, a gol Emrelego z pierwszej połowy okazał się bezużyteczny" - dodaje "Corriere dello Sport".

"Reakcja drużyny była świetna" - pisze włoski Sky Sports, który z kolei zwraca uwagę, że ostatni raz czterech różnych piłkarzy Napoli strzelało gole w jednym meczu w europejskich pucharach blisko sześć lat temu. I to też był mecz z Legią. Z grudnia 2015 roku, kiedy Napoli w ostatniej kolejce fazy grupowej LE wygrało 5:2.

Więcej o: