Jest przełom u Tymoteusza Puchacza! Asysta w LE, ale nie to było najważniejsze

Tymoteusz Puchacz zanotował asystę w meczu Ligi Konferencji UEFA, ale jego Union Berlin przegrał 1:2 z Feyenoordem. Niemiecki zespół kończył mecz w dziewiątkę.

Latem Union Berlin zapłacił Lechowi Poznań 2,5 miliona euro za skrzydłowego - Tymoteusza Puchacza. Jego przygoda z niemiecką piłką nie rozpoczęła się jednak zbyt dobrze. Reprezentant Polski wciąż nie zadebiutował w Bundeslidze. - To dziwna sytuacja o tyle, że jest dobrze, a nie jest dobrze. Jestem spokojny, to kwestia czasu. Trener mówił mi, żebym się nie martwił, bo wszystko jest na dobrej drodze. Słyszę takie słowa i zap******am - stwierdził Tymoteusz Puchacz na kanale Foot Truck Live. Szanse na razie dostaje jedynie w Lidze Konferencji. No i tym razem ją wykorzystał.

Zobacz wideo Od radości, do złości i głupie błędy pod bramką. Oceniamy piłkarzy Legii po meczu z Napoli [LIVE]

Radosław Majdan widzi pozytywy mimo porażki Legii. Radosław Majdan widzi pozytywy mimo porażki Legii. "W Polsce nie ma takich drużyn"

Puchacz z asystą

W poprzednich trzech meczach rozegrał łącznie 166 minut, ale niczym szczególnym się nie wyróżnił. W czwartek udało mu się zaliczyć asystę w starciu z Feyenoordem.

- Dwie bardzo dobre akcje skrzydłem, przy jednej uderzał, przy drugiej świetnie się włączył w atak i wypracował okazję bramkową. No i dobre zachowanie przy golu Trimmela - napisał na Twitterze Tomasz Urban, komentator Via Play i ekspert od piłki niemieckiej.

- Generalnie niezłe 45 minut w jego wykonaniu - dodał redakcyjny kolega Urbana Marcin Borzęcki.

To była bramka na 1:1, bo wcześniej (w 15. minucie) dla holenderskiego zespołu strzelił Luis Sinisterra. Zaś w 72. minucie na 2:1 podwyższył Cyriel Dessers.

Dwa wymowne obrazki w meczu Legii Warszawa. Od razu ruszył do treneraDwa wymowne obrazki w meczu Legii Warszawa. Od razu ruszył do trenera

W 84. minucie zastąpił Polaka Niko Giesselmann, zaś trzy minuty później czerwoną kartką został ukarany autor gola - Trimmel. Chwilę później boisko opuścił także Cedric Teuchert. Grając końcówkę meczu w dziewiątkę berlińczycy nie zdołali odwrócić losów spotkania i przegrali 1:2. 

Liderem grupy jest Feyenoord, która ma 10 punktów, czyli o cztery więcej niż Slavia Praga. Trzecie miejsce zajmuje Maccabi Hajfa (4 pkt), a Union z trzema "oczkami" jest ostatni. W następnej kolejce zespół Puchacza zmierzy się z izraelskim klubem.

Więcej o: