Gigantyczne problemy Legii Warszawa przed meczem z Leicester w Lidze Europy

Artur Boruc, Luquinhas i być może Andre Martins. To piłkarze, z których trener Legii Warszawa najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać w czwartkowym meczu z Leicester City w Lidze Europy.

- Leicester wyceniane jest na 550 mln euro, Legia Warszawa na 26 mln. Teoretycznie nie powinniśmy z nimi grać, ale wtorkowy mecz Sheriffa z Realem Madryt (2:1) pokazał, że pieniądze po boisku nie biegają i wszystko jest możliwe. Jesteśmy pełni optymizmu. To będzie dla nas piłkarskie święto. Fantastyczny mecz ze świetnym zespołem, prowadzonym przez bardzo dobrego trenera. Jeśli jednak mamy podążać w kierunku Europy - być obecni co roku przynajmniej na tym etapie, gdzie jesteśmy teraz - musimy uczyć się gry z takimi zespołami - zaczął konferencję przed czwartkowym meczem z Leicester trener Legii Czesław Michniewicz.

Zobacz wideo

Jasur JakszibojewPiłkarz Legii zszokował świat. Śmiali się z niego w Radomiu i Giżycku. Teraz on może się śmiać

A później dalej dużo mówił o Leicester: - Oglądałem ich wszystkie mecze w tym sezonie, włącznie z Carabao Cup. Szybkość podejmowania decyzji, technika operowania piłką, tempo rozgrywania akcji. To wszystko w ich wykonaniu jest naprawdę imponujące. Ostatnio analizowałem ich mecz z Burnley (2:2), kiedy w 30. minucie mieli 68 proc. posiadania piłki. I to też pokazuje, że każda głupia i niewymuszona strata - jakiś błąd, nonszalancja czy brak konentracji - spowoduje duży ubytek sił całej drużyny, by tę piłkę z powrotem odzyskać.

- To nie jest tak, że mamy braki w stosunku do Leicester. Mamy piłkarzy bardzo dobrych w naszych realiach, a zagramy z piłkarzami wybitnym. Czym możemy się przeciwstawić? Przede wszystkim organizacją gry, pełnym zaangażowaniem, tak jak staramy się to robić w każdym spotkaniu. Chciałbym, aby moi zawodnicy uwolnili swój potencjał, pokazali pełnię możliwości. Często szukamy prostych rozwiązań, nie wykorzystując potencjału technicznego. A wszyscy piłkarze, którzy są w Legii, mają świetne umiejętności techniczne. Dlatego chciałbym, abyśmy zagrali technicznie na bardzo wysokim poziomie. Bo jeśli będziemy szybko pozbywać się piłki, łatwo ją tracić, to nasza sytuacja będzie trudna - przypomniał Michniewicz.

Potężny problem Legii przed meczem z Leicester. Potężny problem Legii przed meczem z Leicester. "Dywagacje mu nie pomogą"

Trzech piłkarzy Legii może nie zagrać z Leicester

- Ile chciałbym wygrać z Leicester? Wystarczy 1:0 - uśmiechnął się Michniewicz, a później zaczął mówić o sytuacji kadrowej w Legii. - Artur Boruc przechodzi obecnie badania, po nich będzie diagnoza. Będziemy wiedzieć więcej na ten temat, kiedy ewentualnie wróci do treningów. Na dzisiaj takiej możliwości nie ma, ale nie przeszedł jeszcze wszystkich badań - zaznaczył trener Legii.

Brak Boruca, którego zabrakło już w sobotnim spotkaniu z Rakowem (2:3), to nie są jedyne kłopoty kadrowe mistrzów Polski. - Niestety Luquinhas nie brał udział we wtorkowych zajęciach, dalej odczuwa ból w mięśniu czworogłowym. Pod znakiem zapytania jest też występ Andre Martinsa. W poniedziałek uczestniczył w treningu, ale będziemy dopiero rozmawiać z nim, czy jest na 100 procent gotowy do gry - dodał Michniewicz.

Leo MessiMessi potraktowany bez szacunku. Tego nie da się odzobaczyć. "Nie, nie, nie!"

"Wzorowaliśmy się na asystentach Rodgersa"

Niegotowy do gry wciąż jest Bartosz Kapustka, który w lipcowym meczu z Florą Tallin zerwał więzadła krzyżowe i pauzować będzie jeszcze przez wiele miesięcy. Dla niego mecze z Leicester w Lidze Europy byłby szczególne, bo to klub, do którego w 2016 roku wyjeżdżał z Polski, ale przez cztery lata w nim w ogóle nie zaistniał.

- Z Bartkiem rozmawiałem o Leicester jeszcze zanim trafiłem do Legii. Bardzo zależało mi na tym, żeby zobaczyć, jak z bliska pracuje Brendan Rodgers. To zdolny trener i uważnie śledziłem jego karierę od czasów Swansea. Miałem lecieć do Anglii, ale koronawirus pokrzyżował te plany. Z moim asystentem Kamilem Potrykusem wzorowaliśmy się jednak na asystentach Rodgersa. Oni jako pierwsi w Anglii wprowadzili drony na treningach, my zrobiliśmy to pierwsi w Polsce. To inspirująca osobowość, fascynujący człowiek. Zresztą sam Bartek też mówił mi, że nigdy wcześniej nie spotkał takiego trenera, który tak dobrze traktowałby zawodnika wracającego z wypożyczenia po kontuzji i jeszcze nic wielkiego nie pokazał. Dlatego cieszę się, że jutro będę mógł się z nim zmierzyć. Że odbędę staż na żywym organizimie-zaśmiał się Michniewicz. Początek meczu Legia - Leicester o 18.45.

Więcej o: