Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Wiem, co robię!". Trener wstał i trzasnął drzwiami. Gorąco przed meczem z Legią

Bartłomiej Kubiak
- Zdobyłem 11 tytułów, trzy mistrzostwa w dwóch krajach, dwa w Portugalii. Dotarłem do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Wiem, co robię! - rzucił trener Spartaka Rui Vitoria do dziennikarza i po chwili trzasnął drzwiami.

Rui Vitoria wściekły był jeszcze po konferencji prasowej. Kiedy wyszedł z sali, długo rozmawiał z klubowym rzecznikiem i dopytywał go o dziennikarza Match TV. To on zadał Portugalczykowi pytania, które wyprowadziły go z równowagi. Z pozoru niegroźne, bo dziennikarz pytał m.in. o zbyt lekkie przygotowania i słaby początek sezonu w wykonaniu Spartaka. - Jesteśmy tutaj by rozmawiać o Lidze Europy, nie chcę mówić o plotkach - podnosił głos Vitoria, o którym w Rosji pisze się sporo, że może zostać zwolniony ze Spartaka.

Zobacz wideo

Stanisław Czerczesow i Dariusz MioduskiCzerczesow spotkał się z Legią. Dostał pamiątkową koszulkę i wyjątkowy prezent

Trener Spartaka wyprowadzony z równowagi. "Wiem, co robię"

Trzy zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki. To dorobek Spartaka, aktualnego wicemistrza Rosji, który po siedmiu kolejkach nowego sezonu zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli. - Staramy się grać kombinacyjnie, zmieniać taktykę. W środę zagramy pierwszy mecz w Lidze Europy. Oczywiście, że chcemy wygrać. Czeka nas trudne spotkanie, ale jesteśmy na nie gotowi - przekonywał wcześniej Vitoria.

O samym spotkaniu z Legią we wtorek mówił jednak niewiele. Jeszcze wtedy był spokojny, bo pytania o Spartak, które wyprowadziły go z równowagi, padły na sam koniec konferencji. - Zdobyłem 11 tytułów, trzy mistrzostwa w dwóch krajach, dwa w Portugalii [dwa z Benficą i jeden z An Nassr, klubem z Arabii Saudyjskiej]. Dotarłem z Benficą do ćwierćfinału Ligi Mistrzów!  Wiem, co robię - rzucił na koniec do dziennikarzy.

Kuriozalny rzut karny w meczu Azoty Puławy - MKS KaliszTakiego karnego jeszcze nie było. "Sędziowie sami zwariowali" [WIDEO]

I od razu wyszedł z sali. A razem z nim rzecznik, tłumacz i holenderski napastnik Quincy Promes, który przed sezonem trafił do Spartaka z Ajaxu Amsterdam. - Jestem w 100 procentach zdrowy, nie ma śladu po kontuzji, co mogliście zresztą zobaczyć w sobotnim meczu z Chimkami [Promes strzelił gola, Spartak wygrał 3:1]. Przed Legią też czuję dobre emocje. To dobra drużyna, mistrz Polski, ale my też chcemy wygrywać. W każdym meczu - podkreślił Promes.

Początek spotkania Spartak - Legia w środę o 16.30. Relacja na żywo na sport.pl.

Więcej o: