Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czerczesow spotkał się z Legią. Dostał pamiątkową koszulkę i wyjątkowy prezent

Bartłomiej Kubiak
Pamiątkowa koszulka, inne prezenty, w tym na koniec ten jeden - symboliczny, dla niego wyjątkowy - klubowa smyczka, z którą nie rozstawał się nawet jako selekcjoner reprezentacji Rosji. Stanisław Czerczesow odwiedził piłkarzy Legii Warszawa w hotelu przed środowym meczem ze Spartakiem Moskwa.

- Ooo, jak dobrze was znowu widzieć! - uśmiechnął się od razu Stanisław Czerczesow, który we wtorek przed godz. 16 wkroczył w swoim stylu - pewnym krokiem, z rozpiętą marynarką i wysoko podniesioną głową oraz szerokim uśmiechem pod wąsem - do hotelu Renaissance w Moskwie. To tam zatrzymała się Legia Warszawa, która w środę o 16.30 rozpocznie zmagania w fazie grupowej Ligi Europy od wyjazdowego meczu ze Spartakiem.

Zobacz wideo "Nie zgodzę się, że Legia jest kopciuszkiem w tej grupie"

Kuriozalny rzut karny w meczu Azoty Puławy - MKS KaliszTakiego karnego jeszcze nie było. "Sędziowie sami zwariowali" [WIDEO]

Czerczesow odebrał prezenty od Legii Warszawa

Czerczesow przywitał się ze wszystkimi po kolei, ale zaczął od Czesława Michniewicza. - Zapowiadał, że nas odwiedzi w hotelu i tak się stało. Miłe spotkanie. Bardziej kurtuazyjne, bo nie było czasu, by rozmawiać o samym meczu. Może będzie okazja po meczu - powiedział Michniewicz kilkadziesiąt minut później już konferencji prasowej.

Wcześniej w hotelowym holu czekał na Czerczesowa także prezes i właściciel Legii Dariusz Mioduski. Z nim Czerczesow również ciepło się wyściskał, ale też odebrał klubowe pamiątki. Najpierw m.in. koszulkę ze swoim nazwiskiem czy Miodulę Prezydencką (likier na bazie wódki), którą wręczył mu prezes Legii. To jednak nie był koniec prezentów, bo po chwili drobny upominek Czerczesowowi wręczyła także rzeczniczka Legii Izabela Kruk.

Legia Warszawa szuka wzmocnieńLegia w grupie śmierci, ale powalczy o awans. "To nie jest kopciuszek"

Kiedy Czerczesow zajrzał do małej papierowej torby, od razu się uśmiechnął. Wyciągnął z niej smyczkę Legii, czyli gadżet, do którego w ostatnich latach był mocno przywiązany i który kibice Legii długo widzieli na jego szyi czy to podczas konferencji prasowych, czy treningów reprezentacji Rosji. A nawet martwili się, kiedy w końcu ta smyczka z jego szyi zniknęła. Martwiła się też Legia. Jakiś czas temu nawet wysłała Czerczesowowi komplet nowych smyczy, ale te jednak do niego nie dotarły, bo paczka po kilku tygodniach wróciła do Warszawy.

Robert Lewandowski króluje w Lidze Mistrzów. Polak bezkonkurencyjnyRobert Lewandowski króluje w Lidze Mistrzów. Polak bezkonkurencyjny

Teraz Czerczesow ma już nową smyczkę, a nawet kilka, bo w torbie było ich więcej. Już wcześniej zapowiedział, że w środę pojawił się na Otkrytije Ariena, gdzie Legia zagra ze Spartakiem. Też jego Spartakiem, bo były trener Legii, z którą w 2016 roku na stulecie jej istnienia zdobył mistrzostwo i Puchar Polski, a kilka miesięcy później klub z Besnikiem Hasim awansował do Ligi Mistrzów, w Spartaku spędził większość swojej piłkarskiej kariery.

Więcej o: