Czeskie media wściekłe po meczu z Legią! Wskazały winnego. "Żenujący wynik"

"Żenujący wynik" i te same kłopoty, które dotychczas, czyli "niezgrana defensywa plus niepewnie grający bramkarz Ondrej Kolar" - o tym piszą czeskie media po meczu Slavii z Legią (2:2) w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy.

- Nie ma co tutaj za dużo opowiadać, kto jest faworytem i jaki będzie wynik. W piłce słowa tak naprawdę nie mają znaczenia. Liczą się fakty, które poznamy w czwartek około 21 - mówił Czesław Michniewicz przed pierwszym meczem ze Slavią. Te fakty wcale nie okazały się takie bolesne, bo Legia, która nie była faworytem tego spotkania, w czwartek zremisowała na wyjeździe z mistrzem Czech 2:2.

Zobacz wideo Kulesza: Dlaczego wygrałem? Trzeba pytać delegatów. Boniek: Polska piłka ma we mnie przyjaciela

Mecz czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Raków Częstochowa - KAA Gent. Stadion w Bielsku-Białej, 19 sierpnia 2021 r.Koszmar Belgów, a oni drwią z Rakowa. "Jakby podano im czopek z papryczką chili"

Czeskie media o pierwszym meczu Slavii z Legią

"No i znowu mamy kłopoty. Te same, co dotychczas. Czyli niezgrana defensywa plus niepewnie grający bramkarz Ondrej Kolar. Po odpadnięciu w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Ferencvarosem pojawia się kolejna komplikacja. Tym razem w rundzie play-off o Ligę Europy, gdzie przeszkodą okazała się Legia, z którą Slavia musi wygrać w rewanżu - chociaż w rzutach karnych - by awansować do fazy grupowej" - pisze "Blesk".

Czeski dziennik zwraca uwagę, że to, co dobrze funkcjonowało w drużynie Jindricha Trpisovsky'ego, to prawa strona: Alexander Bah i Lukas Masopust, czyli dwaj strzelcy goli. - Czy odpowiada mi wynik 2:2? Nie, bo powinniśmy zyskać znacznie więcej w tym meczu. Szkoda. Popełniliśmy proste błędy, a rywale, którym w całym meczu nie pozwoliliśmy na zbyt wiele, zdobyli dwie bramki. Na szczęście za każdym razem odpowiadaliśmy, dlatego w Warszawie nie będziemy musieli odrabiać strat [od tego sezonu została zniesiona zasada bramek wyjazdowych]. Zaczniemy od 0:0, ale dzisiaj i tak powinniśmy osiągnąć więcej - mówi Masopust, którego cytuje "Blesk" i który w czwartek do gola dołożył też asystę przy trafieniu Baha.

screen TVPPierwszy gol dla Legii był piękny, ale drugi go przebił! Co za trafienia [WIDEO]

Slavia remisuje z Legią. "Żenujący wynik"

"Dwa błędy" - krzyczy w tytule serwis sport.cz, ale tekst po meczu z Legią zaczyna się od jeszcze mocniejszych słów. "Slavia osiągnęła żenujący wynik w meczu otwarcia czwartej rundy Ligi Europy" - czytamy już w pierwszym zdaniu, a w kolejnym o tym, że ekipie mistrza Polski udało się to bez Tomasa Pekharta, czyli swojego najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu, byłego juniora Slavii, który w czwartek był przewidziany do gry, ale na rozgrzewce doznał kontuzji. "Legia wykazała się wyjątkową produktywnością" - czytamy dalej, gdzie chwalony jest przede wszystkim Maik Nawrocki, bo sport.cz zauważa, że to po jego podaniach zespół Michniewicza strzelił dwa gole.

- Sam występ nie był zły, ale z wyniku zadowolony nie jestem - mówi trener Slavii cytowany przez "Ceske Noviny", które też winowajcę widzą w Kolarze. 26-letnim bramkarzu, który po marcowej kontuzji w meczu 1/8 LE z FC Rangers wciąż występuje w kasku. No i wciąż nie pomaga drużynie. - My staramy się go wspierać. Współpracować z nim, by odzyskał pewność siebie. Wiadomo, że to piłka nożna i każdy popełnia błędy, ale potrzebujemy starego dobrego Kolara. Musimy mu pomóc, aby też on mógł pomóc nam - dodaje trener Slavii przed rewanżem z Legią, który już w czwartek przy Łazienkowskiej. Początek meczu o 21.

Więcej o: