Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Miażdżąca seria Davida De Gei. Finał w Gdańsku to nie przypadek

Villarreal pokonał Manchester United w środowym finale Ligi Europy. O zwycięstwie zdecydowała seria rzutów karnych, którą drużyna Unaia Emery'ego wygrała 11:10. Tym samym seria nieobronionych karnych z rzędu przez bramkarza Manchesteru Davida De Geę powiększyła się do aż 38!

Środowy finał Ligi Europy rozgrywany w Gdańsku był niezwykle emocjonujący. Po raz pierwszy od dawna na stadionie pojawili się kibice, którzy zajęli 25 proc. miejsc na stadionie. W regulaminowym czasie gry obejrzeliśmy tylko dwie bramki. Pierwszego gola zdobył Villarreal za sprawą Gerarda Moreno w 29. minucie, a wyrównał w 55. minucie napastnik Manchesteru United Edinson Cavani. 

Zobacz wideo "Wielu kibiców czekało na piłkarzy. Jeden zrobił miłą niespodziankę"

Dodatkowe 30 minut nie przyniosło zmiany rezultatu, więc o końcowym rozstrzygnięciu musiały zadecydować rzuty karne. Zawodnicy obu drużyn przez długi czas byli bezbłędni. Dopiero w 11 serii do swoich uderzeń podeszli bramkarze i wtedy pomylił się David De Gea. Konkurs "jedenastek" zakończył się wynikiem 11:10 dla Villareal i to hiszpańska drużyna cieszyła się ze zdobycia trofeum. 

Finał Ligi Europy Villarreal - Manchester UnitedReprezentacja Polski już może się bać. Następca Ramosa. Fenomen

Fatalna seria Davida De Gei. Ogromne problemy z bronieniem rzutów karnych

Największym przegranym i jednocześnie pechowcem finału w Gdańsku stał się więc David De Gea, który w trakcie spotkania nie miał zbyt wiele pracy. Villarreal oddał zaledwie jeden celny strzał na jego bramkę, który właśnie zakończył się golem. W serii rzutów karnych jednak zawiódł, podobnie z resztą jak jego odpowiednik z drużyny przeciwnej Geronimo Rulli. Argentyńczyk pewnie wykorzystał strzał z jedenastu metrów. 

De Gea potwierdził w środę jak duży problem ma z bronieniem rzutów karnych, poprawiając niechlubną statystykę nieobronionych rzutów karnych z rzędu aż do 38! Ostatni raz karnego obronił ponad 5 lat temu. Zatrzymał wtedy ówczesnego napastnika Evertonu Romelu Lukaku w półfinale Pucharu Anglii rozgrywanym dokładnie 23 kwietnia 2016 roku. 

Mikael Ishak może pobić rekord Roberta Lewandowskiego. Napastnik Lecha Poznań może przejść do historiiAle akcja! Piłkarz Lecha Poznań królem strzelców Ligi Europy

David De Gea ma za sobą udany sezon, który zaowocował powołaniem do reprezentacji Hiszpanii na zbliżające się Euro 2021. W 36 spotkaniach rozegranych dla Manchesteru we wszystkich rozgrywkach Hiszpan 12 razy zachowywał czyste konto. Wydaje się jednak, że decyzja podjęta przez Ole Gunnara Solskjaera o wystawieniu go w Gdańsku była nietrafiona. Norweg mógł skorzystać z drugiego bramkarza Deana Hendersona, który grał w tym sezonie mniej, ale ma lepsze statystyki w bronieniu rzutów karnych. Odkąd Anglik występuje w drużynach seniorskich na dziewięć ostatnich prób przeciwników zatrzymał trzy. Ostatni raz w marcu ubiegłego roku jeszcze w barwach Sheffield United.