Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Efektowne zwycięstwo Lecha Poznań w Lidze Europy! Belgowie byli bez szans

Lech Poznań pokonał Standard Liege 3:1 w trzeciej kolejce Ligi Europy. Piłkarze Dariusza Żurawia zachowali szanse na awans do fazy pucharowej rozgrywek.

Po porażkach z Benficą (2:4) i Rangers FC (0:1) mecz ze Standardem Liege był dla Lecha Poznań ostatnią szansą, by myśleć jeszcze o awansie do 1/16 finału Ligi Europy. Chociaż mecz aktywniej, agresywniej zaczęli goście, to zespół Dariusza Żurawia strzelił pierwszego gola.

Zobacz wideo "Za chwilę kibice nie będą patrzeć, kogo Lech sprzedaje, tylko jakie wyniki osiąga"

W 14. minucie kapitalnym podaniem w pole karne popisał się Pedro Tiba, a bramkę głową zdobył Michał Skóraś. Osiem minut później Lech prowadził już 2:0. Świetną akcję zespołową zakończyło podanie Tymoteusza Puchacza z lewej strony i uderzenie Mikaela Ishaka.

Belgia walczy z koronawirusem.Najgorsza sytuacja w Europie, pacjentów wywozi się do Niemiec. "Jak w oblężonym Sarajewie"

Kiedy wydawało się, że piłkarze Żurawia mają mecz pod kontrolą, goście strzelili gola kontaktowego. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Noe Dussenne, a piłkę, która najpierw odbiła się od słupka, a później od pleców Filipa Bednarka, do pustej bramki wbił Maxime Lestienne.

Lech Poznań pokonał Standard Liege!

Chwilę później mógł być remis. Bednarek fatalnie podał piłkę wprost pod nogi Lestienne'a, który na szczęście dla Lecha nie oddał strzału z pierwszej piłki tylko zagrał do znajdującego się na spalonym Selima Amallaha.

Standard Liege pierwszą połowę powinien kończyć w osłabieniu. Powinien, jednak sędzia nie zdecydował się na pokazanie drugiej żółtej kartki Nicolasowi Gavory'emu, który taktycznym faulem przerwał kontratak Lecha. Była to niezrozumiała decyzja sędziego, który powinien był wyrzucić Francuza z boiska.

Piękny gol Daniego Ramireza ze Zniczem PruszkówPiłka odbiła się od chorągiewki, a Ramirez trafił w okno! Lech gra dalej w Fortuna Pucharze Polski

Gospodarze uspokoili sytuację na boisku tuż po przerwie. W 48. minucie kolejną asystą popisał się Ishak, a już czwartą bramkę w fazie grupowej Ligi Europy zdobył Ishak. Kwadrans później mogło być 4:1. Mogło, jednak uderzenie Ishaka z linii bramkowej wybił Merveille Bope Bokadi. Jak pokazały powtórki, piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.

Kolejną szansę Lech miał w 80. minucie. Kolejną dobrą akcję Lecha zakończyło efektowne podanie Jana Sykory piętą i uderzenie Jakuba Kamińskiego. To doskonale odbił jednak bramkarz Standardu, Arnaud Bodart.

Lech wciąż ma szanse na awans

W drugim meczu tej grupy Rangers FC zremisowali na wyjeździe z Benficą 3:3. Po trzech kolejkach Szkoci prowadzą w grupie z siedmioma punktami, a tyle samo ma druga Benfica. Lech z trzema punktami zajmuje miejsce trzecie, a Standard, bez punktu, ostatnie.

Kolejne mecze w tej grupie odbędą się 26 listopada. To wtedy Lech zagra na wyjeździe ze Standardem, a Rangersi podejmą Benficę.