Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener Lecha skomentował porażkę z Benfiką: Nie chciałem grać na 0:0

- Jeśli pojawi się cień szansy, żeby wywalczyć awans, to będziemy o to walczyć - powiedział dla TVP Sport po przegranym 2:4 meczu z Benfiką, trener Lecha Poznań, Dariusz Żuraw. Teraz chce jednak skupić się na meczach z kolejnymi rywalami i przeanalizować czwartkowy mecz, z którego jest częściowo zadowolony.

Lech Poznań przegrał 2:4 z Benfiką Lizbona w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. - Nie wiem, czy czuję teraz niedosyt. Można było pokusić się o coś więcej, ale przeciwnik miał ogromną jakość w ofensywie - mówił Dariusz Żuraw, trener Lecha dla TVP Sport po spotkaniu. - Mecz był jednak wymianą ciosów i z tego jestem zadowolony. Mówiłem zespołowi, że nie chciałbym, żeby się cofnęli, czekali na kontrę czy grali na 0:0. Mieliśmy sporo sytuacji, nawet grając z tak renomowanym przeciwnikiem - wskazywał.

Zobacz wideo Prezes Lecha: Jesteśmy w stanie robić transfery za milion euro

Żuraw: "Dziewięciu na dziesięciu sędziów pokazałoby Vertonghenowi czerwoną kartkę"

- Szkoda, że nie strzeliliśmy jednego gola więcej. Na dziesięciu sędziów, dziewięciu w sytuacji ze Skórasiem i Vertonghenem pokazałoby czerwoną kartkę. Sytuacja Niko Kaczarawy, którą stworzył sobie kilka minut później, nie siedzi aż tak bardzo w głowie, mimo że była dogodna. Mieliśmy przecież kolejne. Oczywiście szkoda, bo z takim rywalem trzeba takie szanse wykorzystywać - przyznał szkoleniowiec. 

Czy po takim występie przeciwko Benfice Lech może mieć większe szanse na grę na wiosnę w Lidze Europy? - Nie załamujemy się i staramy się wyciągnąć pozytywy z tego meczu, ale też nie myślimy o awansie, tylko kolejnych rywalach - Cracovii w lidze i Rangers w LE. Jeśli pojawi się cień szansy, żeby wywalczyć awans, to będziemy o to walczyć - zapewnił Żuraw. 

Następny rywal Lecha to Rangers FC. W czwartek zdobyli gola z połowy boiska!

W następnym meczu Ligi Europy Lech zmierzy się z Rangers FC, którzy w drugim spotkaniu grupy D pokonali Standard Liege 2:0 (1:0). Fenomenalnego gola z połowy boiska zdobył w nim Kemar Roofe. Zawodnik Rangers zauważył, że bramkarz rywali, Arnaud Bodart, jest źle ustawiony. Chwilę później zdecydował się uderzyć z dużej odległości i trafił do bramki. Rangers jest na drugim miejscu w tabeli grupy, a Lech zajmuje trzecią pozycję. Liderem jest Benfica, a ostatnie miejsce ma Standard Liege

Przeczytaj także: