Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czesław Michniewicz skomentował blamaż Legii. "Potwierdziło się to, co analizowaliśmy"

- Nie jest to dla nas miły czas. Przegraliśmy bardzo ważny mecz, wysoko, z zespołem, który był od nas dużo lepszy - powiedział Czesław Michniewicz po porażce z Karabachem Agdam (0:3), która sprawiła, że Legia żegna się z europejskimi pucharami.

50., 62. i 70. minuta. Legia Warszawa w czwartek przegrała 0:3 z Karabachem Agdam i czwarty rok z rzędu nie zagra w fazie grupowej europejskich pucharów. - Nie jest to dla nas miły czas. Przegraliśmy bardzo ważny mecz, wysoko, z zespołem, który był od nas dużo lepszy i który w przeciwieństwie do nas stworzył sobie wiele okazji. Mamy nad czym się zastanawiać i nad czym pracować, żeby w przyszłości nie przegrywać takich spotkań - zaczął pomeczową konferencję Michniewicz.

Zobacz wideo Różnica między Vukoviciem a Michniewiczem? Michniewicz kocha ten zawód

Czesław Michniewicz: Potwierdziło się to, co analizowaliśmy

A potem tłumaczył, dlaczego w porównaniu do zeszłotygodniowego meczu z Dritą Gnjilane (2:0), zrobił w składzie Legii aż cztery zmiany, posadził na ławce m.in. Pawła Wszołka i Michała Karbownika.  - Skład wynikał ze sposobu gry. Znaliśmy Karabach, dokładnie go analizowaliśmy i potwierdziło się, że mając swobodę w środku pola, potrafi uruchomić skrzydła - wyjaśniał Michniewicz.

I tłumaczył dalej: - Chcieliśmy mieć w tym sektorze wielu zawodników. Liczyliśmy, że w miarę upływu czasu otworzymy się, przejdziemy na dwóch skrzydłowych, ale gra nadal nie wyglądała zbyt dobrze, po drodze jeszcze straciliśmy bramkę. System z dwójką napastników miał dać też miejsce Mladenoviciovi oraz Juranoviciovi w ofensywie. Pod napastnikami miał występować Valencia, a wszystko mieli wspierać Antolić i Kapustka. Staraliśmy się, by było nas wielu w polu karnym, ale przeciwnicy dobrze powstrzymywali Pekharta.

Legia teraz może się zmienić. "Nie było czasu o tym myśleć"

Michniewicz dodał również, że nie zastanawiał się nad zmianami, które teraz mogą spotkać tę drużynę. Do 5 października, kiedy zamyka się okno transferowe w Polsce, a z Legii do tego czasu może odejść praktycznie każdy. - Zakładałem, że uda się awansować. Nie było czasu, by myśleć o transferach z klubu, ale też do klubu - przyznał trener Legii, która w niedzielę zagra na wyjeździe z Wartą Poznań, a potem zostanie na tydzień bez Michniewicza, który pojedzie na zgrupowanie kadry do lat 21.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .