Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacja w el. Ligi Europy! Paweł Kieszek jednym z bohaterów. Obronił karnego

Besiktas sensacyjnie odpadł z eliminacji Ligi Europy. Turecki zespół odpadł w 3. rundzie, po porażce z Rio Ave w rzutach karnych. W nich świetnie spisał się Paweł Kieszek, który obronił jedną z "jedenastek".

Besiktas objął prowadzenie już w 15. minucie meczu po bramce Yalcina. Długo wydawało się, że piłkarze tureckiego zespołu będą w stanie utrzymać to prowadzenie do końca spotkania. Zawodnicy Rio Ave przejęli jednak inicjatywę w końcowych minutach spotkania i zdołali doprowadzić do wyrównania w 85. minucie, gdy Moreira wykorzystał kapitalne dośrodkowanie Carlosa Mane.

Zobacz wideo Najważniejsze zadanie Michniewicza. "Jeśli mu się nie uda, będzie miazga" [SEKCJA PIŁKARSKA #64]

Paweł Kieszek obronił karnego. "Zasłużyliśmy na zwycięstwo"

W dogrywce obydwa zespoły skupiły się na walce w środku pola, czego efektem było aż 5 żółtych kartek, tyle samo, co w podstawowym czasie gry. O losie awansu do 4. rundy eliminacji Ligi Europy decydować musiały rzuty karne. W nich lepsi okazali się piłkarze Rio Ave, którzy wygrali serię "jedenastek" 4:2, sensacyjnie eliminując Besiktas z walki o grę w fazie grupowej Ligi Europy. Jednym z bohaterów rzutów karnych był Paweł Kieszek, bramkarz portugalskiej drużyny, który obronił jeden ze strzałów.

- Futbol taki jest. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrze, mieliśmy wiele okazji. Strzeliliśmy w 85. minucie. Wygrywanie w karnych to jednak coś wyjątkowego. Besiktas to świetny zespół, ale byliśmy lepsi w walce 11 na 11. Myślę, że fizycznie poradziliśmy sobie naprawdę dobrze i w porównaniu do przeciwników, wypadliśmy bardzo dobrze - powiedział po spotkaniu Paweł Kieszek, cytowany przez maisfutebol.iol.pt.

Rio Ave w decydującej fazie eliminacji do Ligi Europy zmierzy się z Milanem, który pokonał w czwartek 3:2 Bodo/Glimt.

Przeczytaj także: