Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Lecha Poznań jednym słowem skomentował popis zespołu. Podkreślił największy pozytyw

- Pewnie oddaliśmy ze 20 strzałów, wyglądało to kapitalnie. Jednym słowem - masakra. Dla mnie jako obrońcy fajne jest to, że w tym bloku defensywnym kapitalnie funkcjonujemy i znów nie daliśmy sobie wbić gola - powiedział Tymoteusz Puchacz po środowym meczu Lecha Poznań. "Kolejorz" w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Europy rozbił Apollon 5:0.

Lech Poznań pokonał Apollon Limassol 5:0 w wyjazdowym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Europy. Poznaniacy objęli prowadzenie już przed przerwą, gdy w 42. minucie bramkę strzelił Pedro Tiba. W drugiej połowie swoje trafienia dołożyli Mikael Ishak w 47., Jakub Kamiński w 58., Jan Sykora w 81. i drugi raz Tiba w pierwszej minucie doliczonego czasu. Dzięki zwycięstwu 5:0 z Apollonem Lech pewnie awansował do IV rundy.

Zobacz wideo Najważniejsze zadanie Michniewicza. "Jeśli mu się nie uda, będzie miazga" [SEKCJA PIŁKARSKA #64]

Lech Poznań rozbił Apollon. "Jednym słowem - masakra"

Poznaniacy w środę nie dali rywalom żadnych szans. Od początku grali odważnie, ofensywnie, a przede wszystkim skutecznie. - Pewnie oddaliśmy ze 20 strzałów, wyglądało to kapitalnie. Jednym słowem - masakra. Dla mnie jako obrońcy fajne jest to, że w tym bloku defensywnym kapitalnie funkcjonujemy i znów nie daliśmy sobie wbić gola - powiedział po meczu Tymoteusz Puchacz, cytowany przez oficjalna stronę internetową Lecha.

I dodał: W obronie tak ma to wyglądać, a z przodu mamy takie umiejętności, że zawsze musi coś wpaść. Apollon ma świetnych piłkarzy, wiele klubów w Europie miałoby z nimi problemy, ale my skończyliśmy to piątką i co - nic, tylko się cieszyć. Czekamy na kolejne spotkania

- Świetnie, że mamy takich piłkarzy, którzy mają takie umiejętności, żeby gdzieś tam z niczego stworzyć sytuację - Dani z Pedro rozegrali akcję kapitalnie i objęliśmy prowadzenie. W drugiej połowie wyszliśmy wysoko, mieliśmy pełną kontrolę, nie mogli nam zagrozić - zakończył Puchacz.

Lech Poznań w IV rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Z kim zagra?

W czwartek 24 września Lech pozna rywala, z którym przyjdzie mu powalczyć w ostatnim meczu kwalifikacji Ligi Europy. Piłkarze Dariusza Żurawia zmierzą się z belgijskim Charleroi albo Partizanem Belgrad z Serbii. Dla Charleroi udział w tegorocznych eliminacjach jest pierwszym od pięciu lat. Wtedy odpadł z rozgrywek właśnie w trzeciej rundzie, przegrywając z Zorią Ługańsk w dwumeczu 0:5. Partizan to uczestnik fazy grupowej zeszłego sezonu LE. Trafił wtedy do grupy z AZ Alkmaar, FK Astaną oraz Manchesterem United i zajął trzecie miejsce.

Przeczytaj także: