W poniedziałek odbyło się losowanie I rundy eliminacji Ligi Europy. Zagrają w niej trzy polskie drużyny: Lech Poznań, Piast Gliwice i Cracovia. "Kolejorz" wylosował łotewską ekipę Valmiera FC. Z uwagi na pandemię o awansie zadecyduje tylko jedno spotkanie, które odbędzie się w Poznaniu. Rywal Lecha zajął czwarte miejsce w lidze łotewskiej w sezonie 2019 (na Łotwie gra się systemem wiosna-jesień). Valmiera awansowała do pucharów dzięki zdobyciu Puchary Łotwy przez RFS Ryga, która jednocześnie była wicemistrzem kraju. W trwającym sezonie Valmiera jest trzecia w tabeli po 13 kolejkach.
Mecz Lecha Poznań miał być pokazywany na antenie TVP Sport, o czym informował Marek Szkolnikowski. We wtorek dyrektor stacji za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał kolejną wiadomość, z której nie będą zadowoleni fani Kolejorza. Okazuje się, że mecz nie będzie jednak transmitowany na antenie Telewizji Polskiej.
- Niestety szampany wystrzeliły za wcześnie... nie będę komentować sprawy, bo jestem dżentelmenem. Walczymy o pozostałe kluby, a Lechowi Poznań życzę powodzenia, również w innej stacji. Widzów przepraszam. Gdy wygrywamy, wygrywa całe TVP Sport, w przypadku niepowodzeń odpowiadam ja - napisał Szkolnikowski na Twitterze.
Na tę chwilę nie wiadomo, czy kibice Lecha będą mogli gdzieś obejrzeć mecz swojej drużyny w eliminacjach europejskich pucharów. Dyrektor TVP Sport pisze jednak o innej stacji, więc bardzo możliwe, że będzie to któraś z płatnych, kodowanych stacji sportowych.
Przeczytaj także: