Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ajax - Legia. Jacek Magiera musi kombinować. Kto zastąpi Miroslava Radovicia?

Michał Kucharczyk, Kasper Hämäläinen albo Guilherme. Jeden z tych zawodników zastąpi Miroslava Radovicia, który w czwartek nie zagra w rewanżowym spotkaniu z Ajaksem Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europy. Początek meczu o 19, transmisja w Eurosporcie, relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Tydzień temu Legia zremisowała z Holendrami 0:0. To dobry wynik. Wynik, który sprawia, że mistrz Polski wciąż ma duże szanse na awans. Powalczy o niego w Amsterdamie. Niestety znowu bez Miroslava Radovicia - jednego z najważniejszych, o ile ostatnio nie najważniejszego piłkarza Legii - który w pierwszym meczu w Warszawie zobaczył żółtą kartkę, która wyklucza go z rewanżu..

Przeklęty Amsterdam

- Byłem tak wkur..., że nie spałem całą noc - powiedział Radović dzień po meczu z Ajaksem. Zaraz po meczu też nie wyglądał na szczęśliwego. - No co mam powiedzieć? Jestem trochę przybity, nawet bardzo. Przepraszam chłopaków - mówił ze skrzywioną miną w strefie wywiadów.

Dla Radovicia to już drugi mecz z Ajaksem, w którym nie wystąpi. Dwa lata temu choć był zdrowy też nie zagrał w Amsterdamie. Henning Berg odesłał go wówczas na trybuny, bo kilka godzin przed spotkaniem dowiedział się, że Serb odchodzi z Legii do Hebei China Fortune.

Radović miał do Berga trochę pretensji. Ale teraz sam mówi, że gdyby mógł cofnąć czas, to do Chin by nie wyjechał. Że pobyt tam był dla niego straconym czasem. Oczywiście straconym pod względem sportowym, nie finansowym.

Życiowa forma

- Wiem, że wielu kibiców nie może mi wybaczyć wyjazdu do Chin. Ale mam nadzieję, że swoją grą choć trochę odkupię swoje winy - mówił latem Radović, zaraz po powrocie do Legii.

Długo nie trzeba było czekać. Jesienią Radović był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie Magiery. Błyszczał w ekstraklasie i w Lidze Mistrzów. O swojej formie z tego okresu sam teraz mówi, że to najlepszy czas w jego karierze.

A statystyki tylko to potwierdzają: 13 spotkań (od października do grudnia), dziewięć strzelonych goli i osiem asyst. Żaden inny legionista nie mógł się z nim równać.

W tym roku Radović aż tak skuteczny nie jest. Ale nie tylko on, bo zawodzi cała Legia. W dziewięciu tegorocznych spotkaniach (łącznie ze sparingami) drużyna Magiery strzeliła ledwie pięć goli, czyli tyle, ile w ostatnim ubiegłorocznym spotkaniu przeciwko Górnikowi Łęczna (5:0).

Kto za Radovicia?

Po odejściu Nemanji Nikolicia i Aleksandara Prijovicia w kadrze mistrza Polski brakuje wartościowych następców. Magiera musi kombinować, a przynajmniej tak mówi. - Po porażkach zawsze zapala się czerwona lampka, dlatego będę szukał nowych rozwiązań - zapowiedział po ostatniej wpadce z Ruchem (1:3).

Na rewolucję w składzie się jednak nie zanosi. Ten powinien być podobny do tego z pierwszego meczu z Ajaksem. Podobny, to znaczy, że należy się spodziewać jednej zmiany - wymuszonej - za Radovicia.

Michał Kucharczyk, Kasper Hämäläinen albo Guilherme. Radovicia zastąpić powinien któryś z nich. Najbliżej składu wydaje się być Kucharczyk. Wręcz jest pewny miejsca, bo jeśli nie zagra na skrzydle (za Radovicia), to rozważana jest też druga opcja - występ Kucharczyka w ataku (za Tomáša Necida).

Wystawienie Kucharczyka na szpicy w miejsce Czecha, to jednak scenariusz mało prawdopodobny. A na pewno mniej, niż jego gra na skrzydle. Bo choć Necid zawodzi - w trzech poprzednich spotkaniach Legii nie strzelił gola - to w Amsterdamie powinien dostać kolejną szansę.

Zobacz wideo
Więcej o: