Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Media: Blada Chelsea poddała się w Bukareszcie

Blada, wyblakła, zaspana - takimi przymiotnikami angielskie media określają Chelsea po czwartkowej porażce w meczu 1/8 finału Ligi Europejskiej ze Steauą Bukareszt.

Chelsea, która w ubiegłym roku była najlepszą drużyną w Europie, przegrała ze Steauą 0:1 po rzucie karnym w pierwszej połowie spotkania. Został on podyktowany za faul Bertranda na rywalu, do którego wrzucana była piłka z głębi pola. Petr Cech wyczuł intencje strzelającego Rusescu, jednak niewiele zabrakło mu do wybronienia strzału. Za tydzień w Londynie będzie musiał z kolei odrabiać straty z Rumunii.

"Chelsea poddała się w Rumunii" - pisze SkySports o Chelsea i nazywa zespół "wyblakłymi niebieskimi".

"Zasapana Cheslea" - tytułuje swoją relację z meczu "Daily Mirror". Dziennik wskazuje, że trener Rafa Benitez dokonał pięciu zmian w porównaniu z meczami 1/16 finału LE i tylko patrzył, jak Ryan Bertrand spowodował rzut karny, po którym padł jedyny gol w meczu, a Yossi Benayoun marnuje najlepszą szansę na strzelenie gola. Gazeta wylicza także, że to siódma porażka Chelsea pod wodzą Beniteza (prowadził zespół w 29 spotkaniach).

"Blada Chelsea poddała się w Bukareszcie" - pisze "Guardian". Dziennik przypomina, że gra w europejskich pucharach miała być dodatkową szansą dla drużyny, ale na razie powoduje tylko więcej zmartwień trenera. "Brak dynamiki i zachowawcza gra" - to zarzuca korespondent "Guardiana" i pisze, że porażki Chelsea, patrząc na wcześniejsze dokonania zespołu, można było się spodziewać.

"Strata jednej bramki nie jest nie do odrobienia, ale dla piłkarzy, trenera i właściciela klubu czwartkowa porażka to kolejna żenująca wpadka w zawstydzającym sezonie" - czytamy w "The Telegraph".

Nieco optymizmu w serca kibiców Chelsea wlewa BBC, które przypomina, że Steaua jeszcze nigdy nie wygrała meczu w europejskich pucharach w Anglii, a ich ostatnia wizyta na Wyspach zakończyła się porażką aż 1:4 z Liverpoolem.

Więcej o: