Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Były dyrektor Wisły: Zostawcie Moskala!

- Gdybym był decydentem w Wiśle, zostawiłbym Kazimierza Moskala na stanowisku trenera. W nagrodę, za to, co zrobił, ale przede wszystkim za to, że dorósł do pracy w takim klubie w tak trudnym momencie. On miał rację, a nie ci, którzy naokoło podpowiadali, że musi zmienić taktykę, kazali mu grać na dwóch napastników - mówi Jacek Bednarz, były dyrektor sportowy Wisły Kraków po tym, jak mistrz Polski awansował do 1/16 finału Ligi Europejskiej.

Profil Sport.pl na Facebooku - 36 tysięcy fanów. Plus jeden? 

Zdaniem Bednarza Moskala i jego drużynę należy chwalić nie tylko za pucharowy sukces (zwycięstwo w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Europejskiej nad Twente Enschede 2:1 i awans do kolejnej rundy). - Między trenerem a drużyną jest chemia, to widać gołym okiem. W naszej lidze zdobyli co prawda połowę punktów, po które mogli sięgnąć, ale w tych warunkach to i tak sukces. Niektórzy nie traktowali Moskala i jego drużyny fair - mówi były piłkarz Legii i reprezentacji Polski.

- To, co wydarzyło się w środę, uczy pokory wszystkich ekspertów, tych mniejszych i większych. Nie zawsze trzeba wszystko widzieć czarno, sport, który toczy się ze zmiennym szczęściem, nie zawsze musi przynosić klęskę. Jeśli Legia dziś przegra w Izraelu, będzie można o niej powiedzieć, że mimo awansu zaczęła słabo i skończyła słabo, tylko w środku tych rozgrywek grając nieźle. Wisła może słabo zaczęła, ale za to jak finiszowała.

- Kaziowi Moskalowi gratuluję odwagi i rozeznania. Że przygotował drużynę zdolną zagrać ofensywnie, kiedy wynikła taka potrzeba. Po odejściu Roberta Maaskanta on od początku próbował zrobić z Wisły drużynę, która gra do przodu. Dał jej ten impuls, a piłkarzom przyzwolenie na taką strategię. To nie jest taktyka "strzelić dwa gole i się bronić".

Wiosną w pucharach Wisła i Legia - na coś takiego czekaliśmy 40 lat ?

Wisła, Legia, Lech, Widzew - polskie cuda w europejskich pucharach

Więcej o: