Liga Europejska. Legia - Rapid 40 lat temu: Seksmotywacja Rumunów

- Trener poprosił mnie, żebym wybrał jakiś film, którym mieliśmy się zmotywować przed meczem z Legią. Postawiłem na ?Dziewczynę Pirata?, spodziewając się jakiegoś thrillera, wartkiej akcji, statków i piratów. Okazało się jednak, że to był... film porno. Następnego dnia przegraliśmy 0:2 - tak wspomina kulisy meczu z Legią z 3 listopada 1971 roku ówczesny piłkarz Rapidu Bukareszt Alexandru Boc. Dziś w 40. rocznicę tamtego meczu obie drużyny znów zagrają między sobą. Relacja na żywo w Sport.pl i Zczuba.pl od godz. 19

Zobacz mecze Legii i Wisły w Lidze Europejskiej na żywo i w jakości HD

40 lat temu los skrzyżował drogi Rapidu i Legii w II rundzie Pucharu UEFA. W pierwszym meczu - w Rumunii - Rapid wygrał 4:0. W rewanżu - 3 listopada w Warszawie - już po sześciu minutach rywale Legii przegrywali 0:2 po golach Tadeusza Nowaka i Bernarda Blauta (obaj na zdjęciach obok). Jak ujawnia rumuński dziennik "Gazeta Sporturilor" podopieczni Bazila Mariana mieli prawo być wówczas nieco rozkojarzeni, bo zamiast tradycyjnego przedmeczowego motywacyjnego wideo, mimowolnie zaserwowali sobie film porno.

- Trener poprosił mnie, żebym wybrał jakiś film, którym mieliśmy się zmotywować przed spotkaniem. Postawiłem na "Dziewczynę Pirata", bo myślałem, że to będzie jakiś thriller z wartką akcją, statkami i piratami. Cholernie się przeliczyłem! Cóż mogę powiedzieć - to było takie trochę porno - wspomina jeden z ówczesnych piłkarzy Rapidu, a dziś wiceprezes Rumuńskiego Związku Piłki Nożnej, Alexandru Boc.

- Z pewnością cała sytuacja mogła mieć na nas jakiś wpływ. I przez chwilę, gdy Legia strzeliła nam tak szybko dwa gole przestraszyliśmy się, że odrobi straty. Na szczęście wzięliśmy się do roboty, nie daliśmy już sobie strzelić bramki i choć przegraliśmy 0:2 to wyeliminowaliśmy rywali. Uniknęliśmy tym samym zostania pośmiewiskiem - mówi Boc.

Dziś równo w 40. rocznicę tamtych wydarzeń Rapid znów zagra w Warszawie z Legią, tym razem w Lidze Europejskiej. Rumuński zespół jeśli chce awansować do dalszej fazy musi to spotkanie wygrać, bo po trzech meczach ma zaledwie trzy punkty. - Myślę, że dziś to my tak szybko strzelimy gole Legii, jak ona nam wtedy i wygramy to spotkanie - kończy swoją opowieść Boc.

Skorża: z Rapidem gramy bez presji. To nie jest mecz o awans

Więcej o:
Copyright © Agora SA