Liga Mistrzów. Real i Schalke gromią w pierwszych meczach ćwierćfinałowych

Cztery bramki Realu Madryt w starciu z Tottenhamem i aż pięć goli Schalke w Mediolanie. Takich rezultatów wtorkowych meczów ćwierćfinałowych chyba nikt się nie spodziewał. Zwycięzcy pierwszych potyczek mogą już teraz czuć się półfinalistami.

WIDEO: Zobacz wszystkie jedenaście goli wieczoru LM! ?

Klęska Tottenhamu w Madrycie. Real znów wielki!

Po ostatniej ligowej porażce "Królewskich" na własnym stadionie, londyńczycy jechali do Madrytu z wielkimi nadziejami, ale na ziemię zostali sprowadzeni już w pięć minut, bo tyle czasu potrzebował na zdobycie pierwszej bramki Emmanuel Adebayor. Napastnik Realu, który po przerwie dołożył kolejną bramkę, jeszcze przed meczem mógł być śmiało nazywany katem Tottenhamu, bo wcześniej trafiał do siatki "Kogutów" aż ośmiokrotnie.

Czerwona kartka dla Petera Croucha już w 15. minucie meczu ostatecznie przekreśliła szanse Tottenhamu, który został bezlitośnie wypunktowany w drugiej połowie.

Kolejne gole strzelali wspomniany już Adebayor, a także Di Maria i Cristiano Ronaldo. Real może czuć się już półfinalistą, bo choć w rewanżu Tottenham wcale nie musi przegrać, ale czterobramkowa strata wydaję się nie do odrobienia.

Więcej o meczu Real - Tottenham ?

Inter upokorzony przez Schalke. Pięć goli gości w Mediolanie!

Inter strzelił gola już w pierwszej minucie, ale zamiast rozbić Schalke, sam został rozbity. Goście wygrali 5:2, a gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Cristiana Chivu.

Nawet gdyby Rumun pozostał na murawie jego drużynie niewiele by to pomogło. Inter zaczął wyśmienicie, ale w drugiej połowie zupełnie się rozsypał. Już w pierwszej minucie Dejan Stanković strzelił gola z połowy boiska. Serb uderzył z powietrza, po dalekim wybiciu głową bramkarza Schalke. Piłka poszybowała wysoko nad głowami piłkarzy i padła do bramki. To był pierwszy z aż siedmiu goli, które padły w tym meczu.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2, bo Inter, choć miał w niej ogromną przewagę, popełniał błędy pod własna bramką. Najpierw w zamieszaniu po rzucie rożnym wyrównał Matip. Na gola Diego Milito, który wykończył ładną akcję Interu odpowiedział tuż przed przerwą Edu, znów wykorzystując niezdecydowanie obrońców, po jego pierwszym strzale.

Po przerwie Inter zupełnie się pogubił. Nie minął kwadrans drugiej połowy, a Schalke prowadził dwiema bramkami. Tym razem gole nie polegały na dobijaniu piłek po zablokowanych strzałach, ale kończyły błyskotliwe akcje. Ranu wykorzystał świetne prostopadłe podanie Farfana. Po chwili, po ładnym rajdzie Jurado, piłkę do własnej bramki skierował Ranocchia. W dodatku Inter stracił piłkarza.

Chwilę po czwartym golu dla rywali Cristian Chivu za faul otrzymał drugą żółta kartkę i musiał zejść z boiska. To zupełnie podcięło skrzydła gospodarzom. Gdy Schalke w 75. minucie strzelało piątego gola, obrońcy nie potrafili zatrzymać Farfana, który trafił w słupek i nie poradzili sobie po chwili z Edu, który strzelił swojego drugiego gola w meczu.

Więcej o meczu Inter - Schalke ?

Więcej o: