Liga Mistrzów. Telewizyjna wojna futbolowa

Platforma cyfrowa N wezwała Cyfrowy Polsat do zaprzestania pokazywania meczów Ligi Mistrzów. Powód? N ma wyłączność na transmisje z rozgrywek w telewizji płatnej. Konkurent tłumaczy, że pokazuje mecze w kanale bezpłatnym.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

- Wysłaliśmy do Cyfrowego Polsatu wezwanie o powstrzymanie się od naruszeń. Agencja T.E.A.M., która reprezentuje UEFA, zapewniła nas, że w Polsce mamy wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w telewizji płatnej - mówi Justyna Durmaj, rzeczniczka N, pokazującej spotkania najlepszych europejskich klubów piłkarskich, m.in. w kanale nSport. Według nieoficjalnych informacji należąca do TVN platforma zapłaciła za prawa do LM 20 mln euro. To najważniejsze rozgrywki, które obecnie ma w ofercie.

Z kolei Polsat ma prawa do pokazywania jednego meczu w tygodniu (co środa) oraz skrótów w kanale bezpłatnym. Według nieoficjalnych informacji telewizja Zygmunta Solorza-Żaka zapłaciła za to ok. 10 mln euro. Wczorajsze spotkanie Arsenalu z Barceloną można było obejrzeć również w kanale Polsat HD, który jest dostępny na Cyfrowym Polsacie m.in. dla abonentów pakietu Mini HD, który kosztuje 14,90 zł miesięcznie. - Dlatego uważamy, że jest to kanał stricte płatny - podkreśla rzeczniczka N.

Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu, odmówiła komentarza i odesłała nas do rzecznika Polsatu. - Polsat HD jest tym samym kanałem co Polsat, nadającym symultanicznie ten sam program na tej samej koncesji i nie jest kanałem płatnym - mówi Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu.

- W przypadku niezastosowania się do wezwania podejmiemy kroki prawne - ostrzegają prawnicy N. Psychologiczna sportowa wojna trwa między stacjami już od jakiegoś czasu, nie jest żadną tajemnicą, że ostatnio ostro rywalizują o prawa do pokazywania meczów polskiej ekstraklasy od najbliższego sezonu.

Kolejnym spornym punktem przepychanki o LM jest rozumienie definicji praw przysługujących tej drugiej stacji. Po ubiegłorocznej zmianie przez UEFA systemu rozgrywania 1/8 finału (zamiast układu po cztery mecze we wtorek i środę, później tak samo rewanże - pierwsze spotkania rozkładane są na dwa tygodnie, po dwa w kolejne dwa wtorki i środy, tak samo z rewanżami) pojawił się problem: czy Polsat ma pozwolenie na pokazywanie jednego meczu w kolejce, czy jednego w tygodniu. Bo jeśli to pierwsze, to wczorajsza relacja z meczu Arsenal - Barcelona wyklucza jakąkolwiek transmisję w następną środę, kiedy kończona będzie pierwsza kolejka 1/8. A stacja planuje relację hitu Inter Mediolan - Bayern Monachium.

Przed rokiem Polsat pokazywał mecze w każdą środę (czyli działała zasada jeden mecz na tydzień), ale teraz - jak się nieoficjalnie dowiadujemy - ten argument platforma N również chce podnieść w razie ewentualnych formalnych protestów.

Agnieszka Ogrodowczyk, dyrektor departamentu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zaznacza, że ustawa medialna nie zawiera definicji kanału płatnego ani bezpłatnego. Jej zdaniem w praktyce oznacza to, że odbiorca ma zapewniony bezpłatny odbiór Polsatu przez nadajniki naziemne, a za odbiór Polsatu HD płaci, wykupując abonament u operatora kablowego albo platformy cyfrowej.

Czytaj relację z meczu Arsenal - Barcelona ?

Więcej o: