Liga Mistrzów. Real nie obawia się sankcji za "wymuszone kartki"

Real Madryt nie obawia się, że UEFA ukarze klub za sytuację z wtorkowego meczu Ligi Mistrzów, gdy dwa piłkarze "Królewskich" mieli celowo przedłużać grę, by dostać czerwone kartki. Łącznikiem między Jose Mourinho a zawodnikami przebywającymi na boisku miał być Jerzy Dudek.

W klubie z Madrytu nie obawiają się, że Alonso i Ramos zostaną ukarani za swoje zachowanie. Artykuł 10. kodeksu dyscyplinarnego UEFA mówi jednak o możliwości zawieszenia zawodnika na więcej niż jedno spotkanie w przypadku, gdy uzna jego zachowanie za niesportowe.

- Nie było żadnych instrukcji ani polecenia wydanego przez Mourinho. Żadne zdjęcie tego nie dowodzi. To co się stało pokazuje wyłącznie, że piłkarze są bardzo "żywiołowi" od kiedy pojawił się nowy trener - powiedział "Asowi" przedstawiciel klubu.

Mimo to UEFA przygląda się sprawie. Informator hiszpańskiej gazety w federacji poinformował, że inspektorzy ds. dyscyplinarnych dokładnie analizują zapisy wideo z tego meczu. Dopiero po zakończeniu analizy podejmą decyzję, czy postępowanie zostanie otwarte. - To jest coś, co robi się regularnie. Decyzja ma zostać podjęta w środę. Jeśli sprawa zostanie otwarta, to na pewno nie zostanie zamknięta w czasie krótszym niż miesiąc - zdradza informator.

Inne źródła zdradzają, że UEFA nigdy nie opiera się wyłącznie na przypuszczeniach. Potrzebne są mocne dowody, by rozpocząć takie dochodzenie, a żadne ze zdjęć nie rozstrzyga sprawy bez żadnych wątpliwości.

Wielki spisek Mourinho?

Podczas meczu LM z Ajaxem Amsterdam portugalski szkoleniowiec wpadł na pomysł, jak "wyczyścić" kartkowe konto swoich dwóch zawodników. Na zdjęciach widać, jak trener na ławce rezerwowych konsultuje się z asystentem i rozmawia z Jerzym Dudkiem. Po chwili rezerwowy bramkarz podbiegł do Ikera Casillasa i szepnął mu coś do ucha. Ten przekazał informację Sergio Ramosowi. Chwilę wcześniej trener Realu zawołał do siebie Xabiego Alonso.

Obaj piłkarze w ostatnich minutach dostali drugie żółte kartki za opóźnianie gry i zostali wyrzuceni z boiska. Nie zagrają w ostatnim meczu grupowym z Auxerre. Dla Realu to spotkanie bez znaczenia, bo zapewnił już sobie pierwsze miejsce w grupie.

Dlaczego Mourinho mógł wpaść na taki pomysł? Przed meczem w Amsterdamie Alonso i Ramos mieli po jednej żółtej kartce. W LM pauzuje się po trzech. Pierwsze kary we wtorek oznaczały, że każde następne upomnienie będzie oznaczało dyskwalifikację. Ale przepisy mówią też, że jeśli piłkarz dostanie czerwoną kartkę za dwie żółte, pauzuje w kolejnym meczu. Do fazy pucharowej Alonso i Ramos przystąpią więc tylko z jedną żółtą kartką.

Real i Barcelona demolują rywali w Lidze Mistrzów!

Dudek pytał mnie o problemy z brzuchem - deklaruje Casillas ?

Więcej o: