Liga Mistrzów. Pięć goli i trzy rzuty karne w Londynie

Gdy do przerwy w Londynie nie padły gole trudno było się spodziewać, że w drugiej połowie padnie ich pięć, a Tottenham wygra z Twente 4:1. Rafael Van der Vaart nie wykorzystał rzutu karnego, potem zdobył gola z akcji, a kwadrans później został wyrzucony z boiska.

Wszystkie bramki LM znajdziesz tutaj ?

Dla Holendra to był słodko-gorzki wieczór. Tottenham był częściej przy piłce, stwarzał większe zagrożenie pod bramką rywali, ale meocje rozegrały się między 41. a 61. minutą, głównie za sprawą Van der Vaarta. Najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, który świetnie obronił bramkarz Nikołaj Michaiłow. Ale dwie minuty po przerwie pięknym strzałem dał prowadzenie gospodarzom. W 61. minucie po faulu na Roberto Rosalesie został ukarany drugą żółtą kartką.

Specjalistą od wykorzystywania rzutów karnych w Tottenhamie okazał się Roman Pawliuczenko. Miał okazje, bo sędzia karał w ten sposób Twente jeszcze dwa razy. Po pierwszej wykorzystanej jedenastce, szansę Twente przynajmniej na remis, dał rezerwowy Nacer Chadli. Ale po drugim Tottenham kontrolował przebieg meczu a w końcówce Holendrów pogrążył Gareth Bale.

W kolejnym meczu 20 października londyńczyków czeka trudniejsze zadanie. Zmierzą się z liderem grupy A, Interem. Twente zagra z Werderem.

Schalke odbiło się od dna, a Inter gromi. Zobacz wyniki Ligi Mistrzów ?

Więcej o: