Liga Mistrzów. Dzieciaki grały z dzieciakami, zwyciężył Real

- Pewnego dnia jakaś biedna drużyna zapłaci za sytuacje, których teraz nie wykorzystujemy - mówił trener Realu José Mourinho po zwycięstwie w Lidze Mistrzów z Ajaksem 2:0.

Wszystkie bramki Ligi Mistrzów znajdziesz tutaj ?

Trener wicemistrzów Holandii Martin Jol powiedział, że mecz wyglądał na pojedynek dzieciaków z mężczyznami. Mourinho odparł, że w jego drużynie poza Casillasem i Carvalho również występują same dzieci. - Wyłączyłbym jeszcze Xabiego Alonso, który jest już ojcem - żartował Portugalczyk.

Trener Realu chwalił swój zespół za grę pressingiem i zdominowanie rywala, cieszył się z dobrej gry w defensywie. Zdecydowanie gorzej Real wyglądał w ataku. Świetne szanse na gola seryjnie marnował Gonzalo Higuain, słabo grał wracający po kontuzji Cristiano Ronaldo. Mourinho tłumaczył, że dołożył napastnikom obowiązków defensywnych i brakuje im sił. - Wciąż nad tym pracujemy, potrzebuję czasu - mówi Portugalczyk.

Trener Realu od kilku tygodni tłumaczy, że przez przedłużone po mundialu urlopy i mecze reprezentacji ledwie kilka razy udało mu się zebrać na treningu wszystkich piłkarzy. Wciąż narzeka na brak czasu.

Mimo to portugalska federacja próbuje namówić go do poprowadzenia kadry w październikowych meczach eliminacji Euro 2012 z Danią i Islandią. Real i trener jeszcze nie skomentowali propozycji, ale Mourinho od lat powtarza, że futbolu reprezentacyjnego nie lubi, pracę z kadrą zaplanował dopiero na koniec kariery.

Kilka dni temu Portugalczycy zwolnili Carlosa Queiroza, który we wrześniowych meczach z Cyprem i Norwegią zdobył tylko punkt.

Kontuzje w Milanie po meczu z Auxerre ?

Więcej o: