Liga Mistrzów. Manchester stracił Valencię

Tomasz Kuszczak zagrał pierwszy raz w tym sezonie, a jego Manchester United zremisował w Lidze Mistrzów z Glasgow Rangers 0:0. Media krytykują trenera MU Aleksa Fergusona za wystawienie piłkarzy, którzy zazwyczaj są rezerwowymi

Wicemistrzowie Anglii stracili punkty i Luisa Antonio Valencię. W drugiej połowie Ekwadorczyk w starciu z obrońcą Rangers złamał kość piszczelową i strzałkową. Kontuzja wyglądała tak strasznie, że telewizje nie powtarzały tej sytuacji. 25-letni skrzydłowy boisko opuścił na noszach i z maską tlenową na twarzy. Prawdopodobnie nie zagra do końca sezonu. - To było złamanie z przemieszczeniem. To straszne, podobnego urazu doznał kilka lat temu Alan Smith - mówił Ferguson. Angielski pomocnik pauzował siedem miesięcy, nie wrócił do formy sprzed kontuzji i dziś występuje w słabym Newcastle.

Valencia był jedną z niewielu gwiazd MU, którzy zaczęli LM w pierwszej jedenastce. Obronę szkocki trener sklecił z rzadko występujących rezerwowych i wracającego po kontuzji Rio Ferdinanda. - Wszyscy będą pytali, dlaczego nie wystawiłem silniejszej drużyny. Moim zdaniem ten zespół był mocny. Ośmiu piłkarzy kilka tygodni temu wygrało mecz o Tarczę Wspólnoty z Chelsea - tłumaczył Ferguson.

Kuszczak nie miał okazji do interwencji, "The Guardian" ocenił go na szóstkę w dziesięciostopniowej skali. "Trudno o łatwiejszy wieczór, Rangersi nie oddali żadnego strzału, który warto zapamiętać - uzasadniali dziennikarze. Rafał Murawski (Rubin) grał 90 minut w meczu z FC Kopenhaga (0:1).

Serwis Sport.pl - Liga Mistrzów ?

Więcej o: