Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. "Marca" i "La Gazzetta": Nie było czerwonej kartki

Hiszpańska "Marca" i włoska "La Gazzetta dello Sport" są zgodne: Thiago Motta nie zasłużył na czerwoną kartkę, którą ujrzał w 28 min. rewanżowego półfinału Barcelony z Interem Mediolan

"Brazylijczyk" uderzył Busquetsa lewą ręką i zmierza przedwcześnie do tunelu. Prawda jest taka, że nie było żadnego uderzenia, a na pewno nie na drugą żółtą kartkę" - przyznała "Marca".

Trudno oczekiwać, żeby innego zdania była "La Gazzetta dello Sport": "Thiago Motta wykluczony za uderzenie Busquetsa łokciem. Kontakt nie wydawał się brutalny".

Na jednym ze zdjęć wyraźnie widać, jak Busquets zerka w stronę sędziego, oczekując kary dla rywala.

Do przerwy w meczu był bezbramkowy remis.

Tu "Marca" nie zostawiła już na Interze suchej nitki: "Barcelona Guardioli kontroluje grę przez cały czas. Inter udowodnił, że jest słabą drużyną, która nawet nie opuściła kraju. Wcale nie chciała go opuszczać. Swój los powierza obronie i Julio Cesarowi, który wspaniale obronił strzał Messiego"

"La Gazzetta" była bardziej oszczędna w słowach. Tu również zgadza się jednak z hiszpańskim tytułem: "Wielka parada Julio Cesara przy uderzeniu Messiego".

Gol Pique

W 84 min. Pique zdobył bramkę, dającą Barcelonie nadzieję. Gol padł jednak prawdopodobnie ze spalonego.

"La Gazzetta": "Gol Pique, przy którym najpierw oszukał sędziego, że nie było spalonego, a potem oszukał Julio Cesara".

"Marca" milczy w kwestii spalonego: "Gol Pique. Julius Cesar nie zdołać zapobiec bramce".

W pierwszym spotkaniu, rozegranym w Mediolanie, Włosi wygrali 3:1. Rewanż zakończył się zwycięstwem Barcelony 1:0. Ten wynik ucieszył jednak Inter.

"Marca": "Katalończycy dominowali, kontrolowali piłkę, ale nie zdołali dopiąć swego. To Mourinho i jego ludzie zagrają w finale"

"La Gazzetta": "Inter oparł się Barcelonie i obronił przewagę, dającą mu awans do finału. Horror, ale zwycięski".

Śledź półfinałową relację Z Czuba ?