Liga Mistrzów. Rooney zagrał i odnowił kontuzję

Wayne Rooney zagrał w rewanżowym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, mimo że w pierwszym spotkaniu doznał urazu kostki. Napastnikowi reprezentacji Anglii odnowiła się kontuzja i w 55. minucie opuścił plac gry. Manchester wygrał 3:2 ale odpadł z rozgrywek.

Wszystkie bramki Ligi Mistrzów ?

Jeszcze w poniedziałek lekarze dawali Rooney'owi 40% szans na występ z Bayernem. - Nie podejmę ryzyka,  jeśli piłkarz nie jest w formie w stu procentach - ucinał wszelkie spekulacje trener Alex Ferguson.

Teraz bagatelizuje uraz. - Jest podobny do tego, który miał w zeszłym tygodniu. To pęknięcie naczynia krwionośnego tuż poniżej stawu skokowego. Nie będzie pauzował długo - powiedział Ferguson. - Jest nieszczęśliwy z tego powodu. Udanie trenował przed meczem, i sztab medyczny uważał, że nie ma zagrożenia - dodał.

Rooney nieoczekiwanie wybiegł na boisko już od pierwszej minuty. Jak podkreślają brytyjskie media, decyzja Fergusona ociera się o hazard. Po Rooney'u widać było, że nie jest gotowy do gry, kulał,  i opuścił boisko krótko po przerwie, zmieniony przez Johna O'Shea.

W wyniku odnowienia się kontuzji nie jest pewne, czy kluczowy gracz United wystąpi w niedzielnym meczu ligowym przeciwko Blackburn. - Nie sądzę, żeby zagrał w niedzielę - przyznał Ferguson. - Ale powinien dojść do siebie w ciągu tygodnia - dodał. W kolejnej kolejce "Czerwone Diabły" czeka derbowy mecz z Manchesterem City.

Słodka zemsta Bayernu Monachium ?

Więcej o: