Ewa Pajor nie tak dawno świętowała z FC Barceloną drugi w karierze tytuł mistrzyni Hiszpanii. Teraz zapewniła sobie udział w finale Ligi Mistrzyń. W niedzielnym meczu z Bayernem Monachium zagrała pełne 90 minut i spełniła swoje zadanie. W 55. minucie popisała się znakomitym strzałem głową po dośrodkowaniu Salmy Paralluelo i trafiła idealnie w dolny róg. Tym samym przyczyniła się do upragnionego zwycięstwa.
FC Barcelona ostatecznie wygrała 4:2 i awansowała do finału Ligi Mistrzyń, bo w pierwszym meczu w Monachium było 1:1. Pozostałe bramki zdobyły w niedzielę Paralluelo i dwie Alexia Putellas. Bayern odpowiedział zaś trafieniami Dallmann i Harder. Pajor cieszyła się z dziewiątego gola w tej edycji Ligi Mistrzyń. Dzięki temu zrównała się w klasyfikacji strzelczyń z prowadzącą Alessią Russo. Jej wyczyn doceniły już także hiszpańskie media.
Kataloński "Sport" określił Pajor mianem "predatorki". "Prawdziwa mistrzyni, polska napastniczka, zawsze znajduje się w odpowiednim miejscu, gdy jest najbardziej potrzebna. Choć nie był to jej najwspanialszy występ, po precyzyjnym dośrodkowaniu Salmy strzeliła głową w najczystszym stylu Lewandowskiego - swojego idola - ustalając wynik na 3:1 i przesądzając o losach meczu. Otworzyła tym samym drogę do Oslo" - podsumował i przyznał jej notę 8 w 10-stopniowej skali.
Zobacz też: Ależ mecz United z Liverpoolem! Do przerwy było 2:0, a potem padły trzy gole
O bramce Polski napisało także "L'Esportiu". "Barca podwyższyła prowadzenie na początku drugiej połowy. Znakomite dośrodkowanie Salmy pozwoliło Pajor pokonać Mahmutović niesamowitym strzałem głową" - mogliśmy przeczytać w tekście po meczu. "Pajor skierowała piłkę głową do siatki po precyzyjnym dośrodkowaniu Salmy, ustalając wynik na 3:1. Bayern był wtedy w rozsypce" - relacjonowało z kolei "Mundo Deportivo".
Rywalem FC Barcelony w finale Ligi Mistrzyń będzie Olympique Lyon. Francuska ekipa przegrała pierwszy mecz półfinałowy z Arsenalem 1:2, ale w rewanżu zwyciężyła 3:1. Starcie o tytuł odbędzie się w sobotę 23 maja w Oslo.