Po fenomenalnym meczu PSG z Bayernem Monachium (5:4), nikt nie liczył na to, że w środę na Estadio Metropolitano ujrzy podobny koncert. Atletico Madryt grało z Arsenalem i - zgodnie z oczekiwaniami - nie było to spotkanie, które w jakikolwiek sposób porwało kibiców. Obie bramki padły po rzutach karnych, które wykorzystali Julian Alvarez oraz Viktor Gyoekeres. Na półmetku hiszpańsko-angielskiej rywalizacji o finał Ligi Mistrzów zatem nic nie jest rozstrzygnięte.
Goli mogło jednak paść więcej. W 78. minucie Danny Makkelie raz jeszcze podyktował rzut karny po fauli Davida Hancko na Eberechim Eze. Holender został jednak wezwany do monitora i po obejrzeniu tej sytuacji postanowił zmienić swoją decyzję z boiska. W międzyczasie przy linii bocznej szalał Diego Simeone, co skomentował były piłkarz takich klubów jak Liverpool czy Real Madryt, Steve McManaman.
- Uważam, że zachowanie Simeone i jego asystentów, gdy sędzia próbował podejść do monitora, było skandaliczne - nie gryzł się w język komentator TNT Sports cytowany przez hiszpańskie COPE.
- Stałe nękanie sędziego technicznego... Jeśli sędzia odgwiżdże faul, bo był kontakt, to nie jest to wyraźny i oczywisty błąd. Nie powinno się wracać do tej sytuacji i ponownie jej rozstrzygać. Jestem pewien, że gdyby to miało miejsce w polu karnym przeciwnika, Simeone bez opanowania domagałby się rzutu karnego - dodał Anglik, który nie krył, że nie darzy sympatią Argentyńczyka i jego drużyny.
- Jego zachowanie było okropne. I dlatego ludzie nie lubią "ciemnej sztuki". Nie lubią Atletico Madryt - stwierdził McManaman.
- Jestem ekstremalnie rozczarowany i zirytowany decyzją o odwołaniu drugiego rzutu karnego. To było niezgodne z przepisami, nie rozumiem tego. Jest wyraźny kontakt, odgwizdujesz to i nie możesz odwołać jedenastki w takiej sytuacji. To nie do zaakceptowania - powiedział trener Arsenalu.
Rewanżowy mecz zostanie rozegrany we wtorek 5 maja o godz. 21g:00. Wcześniej obie drużyny zagrają w lidze: Arsenal u siebie z Fulham (2 maja, 18:30), a Atletico na wyjeździe z Valencią (2 maja, 16:15).
Zobacz też: Mudryk usłyszał wyrok! To koniec jego kariery?