Obie bramki w meczu Atletico - Arsenal padły po rzutach karnych. Najpierw "jedenastkę" w 44. minucie wykorzystał Viktor Gyokeres. W 56. minucie do siatki trafił natomiast Julian Alvarez. Można było przewidzieć, że nie będzie to tak porywające widowisko, jak to z dnia wcześniejszego, kiedy PSG pokonało Bayern Monachium 5:4, ale to nie oznacza, że nie było gorących momentów.
W 78. minucie widzieliśmy starcie Davida Hancko z Eberechim Eze w polu karnym. Sędzia Danny Makkelie podyktował rzut karny, ale po analizie VAR zdecydował się na zmianę decyzji, co rozwścieczyło piłkarzy Arsenalu i trenera Mikela Artetę. Dla angielskich mediów cała ta sytuacja jest tematem numer jeden po meczu.
"Arsenal wyjechał przeklinając VAR, a Atletico ucieka się do czarnej magii" - tak swój tekst zatytułował "The Telegraph".
"To był mecz rzutów karnych. Dwa zostały przyznane, a jeden unieważniony. Arsenal słusznie sądzi, że należały mu się obie jedenastki" - dodano.
"The Mirror" zwraca uwagę, że goli w Madrycie nie oglądaliśmy sporo, ale na dramaturgię w tym spotkaniu na pewno nie można narzekać.
"Choć mało prawdopodobne, by mecz ten mógł konkurować z wtorkowym, dziewięciobramkowym thrillerem we Francji pomiędzy Paris Saint-Germain a Bayernem Monachium, na ogłuszająco głośnym stadionie Metropolitano wciąż było sporo dramaturgii. Arsenal myślał, że pod koniec meczu wywalczył rzut karny, ale sędzia Danny Makkelie zmienił decyzję po analizie VAR" - pisze "The Mirror".
Skysports w analizie pomeczowej skupiło się nie tylko na kontrowersji, ale również przytoczyło fakt historyczny. Arsenal ma już 13 meczów z rzędu bez przegranej w Champions League.
"Mecz zakończył się remisem 1:1, po tym jak rzut karny podyktowany dla Arsenalu został anulowany w kontrowersyjnych okolicznościach po sprawdzeniu sytuacji przez VAR" - napisano.
Czytaj także: Atletico i Arsenal niech plują sobie w brodę. Naprawdę nie trzeba było wiele
"Arsenal wyrównał najdłuższą serię meczów bez porażki w Pucharze Europy i Lidze Mistrzów, nie ponosząc porażki w 13 kolejnych meczach po raz pierwszy od okresu, który miał miejsce od marca 2005 do kwietnia 2006" - dodano.
Rewanż odbędzie się w następny wtorek. Początek o godz. 21:00.