Trener Arsenalu wściekły na sędziego. "To nie do zaakceptowania"

Atletico Madryt zremisowało z Arsenalem 1:1 w pierwszym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów. W 78. minucie mieliśmy do czynienia z kontrowersją. Sędzia Danny Makkelie początkowo podyktował rzut karny dla gości, ale później nieoczekiwanie się z niego wycofał. Trener Mikel Arteta powiedział, co o tym sądzi.
SOCCER-CHAMPIONS-ATM-ARS/
Fot. REUTERS/Violeta Santos Moura

We wtorek miał miejsce pierwszy półfinał Ligi Mistrzów. Wówczas PSG podejmowało Bayern Monachium. W tym spotkaniu padło dziewięć goli, z czego pięć w pierwszej połowie. Gospodarze po kilku zwrotach akcji ostatecznie triumfowali 5:4, a dla wielu kibiców i ekspertów to najlepszy mecz piłkarski od lat. Obie ekipy zaprezentowały wielkie możliwości w ofensywie. Trudno było natomiast spodziewać się tego po drużynach, które wystąpiły w środowym półfinale. 

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Arteta wściekły. "Nie rozumiem tego"

Atletico Madryt podejmowało Arsenal i ta potyczka zakończyła się rezultatem 1:1. Najpierw Viktor Gyokeres wykorzystał rzut karny, a następnie Julian Alvarez również nie pomylił się z jedenastu metrów. Sprawa awansu pozostaje otwarta, ale nie ma wątpliwości, że w jednej sytuacji sędzia zachował się w sposób bardzo kontrowersyjny.

Chodzi o to, co miało miejsce w 78. minucie. Wówczas doszło do starcia Davida Hancko z Eberechim Eze. Początkowo arbiter Danny Makkelie wskazał na wapno, dyktując rzut karny. Po analizie VAR postanowił się jednak wycofać z tej decyzji. Wielu kibiców było przekonanych, że Arsenalowi należała się kolejna "jedenastka". Jasno na ten temat wyraził się Mikel Arteta. Trener "Kanonierów" był wściekły po decyzji sędziego.

- Jestem ekstremalnie rozczarowany i zirytowany decyzją o odwołaniu drugiego rzutu karnego. To było niezgodne z przepisami, nie rozumiem tego. Jest wyraźny kontakt, odgwizdujesz to i nie możesz odwołać jedenastki w takiej sytuacji. To nie do zaakceptowania - powiedział Arteta w rozmowie z TNT Sports.

- Czy kibice Atletico mieli wpływ na decyzje sędziego? Nie wiem, to pytanie do niego, ale w tym przypadku na pewno arbiter podjął złą decyzję. Coś takiego nie powinno wydarzyć się na tym poziomie - kontynuował.

Rewanże mogą przynieść sporo emocji

Arteta wyraził też zadowolenie z gry swoich podopiecznych. Wiedział, że pojedynek w Madrycie będzie bardzo trudny, więc remis nie jest najgorszym rezultatem.

Rewanż odbędzie się we wtorek. Dzień później dojdzie do drugiej batalii Bayernu z PSG. Finał Ligi Mistrzów odbędzie się na Puskas Arenie w Budapeszczie. Zaplanowano go na 30 maja.

Więcej o: