PSG i Bayern Monachium stworzyły na Parc des Princes niezapomniane widowisko. We wtorkowy wieczór oba zespoły zaprezentowały niezwykle otwarty futbol. Z jednej i drugiej strony raz po raz obserwowaliśmy zaciekłe ataki, a żadna z drużyn nie zamierzała ustępować. Efekt? Aż dziewięć goli i wynik 5:4 dla graczy Luisa Enrique. Tylu bramek w jednym spotkaniu na etapie półfinałów Ligi Mistrzów jeszcze nie było. Mimo to rekordy zarówno całych rozgrywek, jak i fazy pucharowej pozostały niewzruszone.
Przypomniała o tym włoska "La Gazzetta dello Sport". Jak odnotowała, najwyższy wynik w ogóle padł niespełna 10 lat temu, a w całej tej historii jest bardzo mocny polski wątek. - Rekord należy do meczu Borussii Dortmund z Legią Warszawa (8:4), rozegranego 22 listopada 2016 roku w piątej rundzie fazy grupowej sezonu 2016/17. Co ciekawe Dembele, który był w składzie tamtej drużyny z Dortmundu, strzelił (we wtorek - red.) dwie bramki - czytamy.
Wspomniany Ousmane Dembele zdobył też jedną z ośmiu bramek dla Borussii 10 lat temu. Dla Legii strzelili za to: dwa razy Aleksandar Prijović i po razie Michał Kucharczyk oraz Nemanja Nikolić. Mimo wysokiej porażki Legii na koniec udało się zająć trzecie miejsce w grupie i awansować do fazy pucharowej Ligi Europy.
Zobacz też: Wrze w Realu Madryt. "Szatnia się odwróciła od Mbappe"
"La Gazzetta dello Sport" zauważyła także, że wynik meczu PSG z Bayernem nie był najwyższym nawet w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. By wyrównać rekord, trzeba było zdobyć jedną bramkę więcej. Ten należy bowiem do spotkania FC Barcelona - Bayern Monachium z 2020 r. W ćwierćfinale Katalończycy przegrali bowiem aż 2:8.
Oczywiście mowa tu o wynikach, jakie padały po 1992 r. kiedy to Liga Mistrzów zastąpiła rozgrywany wcześniej Puchar Europy. Jeśli weźmiemy pod uwagę również te starsze rozgrywki, to rekord pod względem liczby strzelonych goli w jednym meczu padł w roku 1969. Wtedy to Feyenoord Rotterdam w ramach 1/16 finału rozgromił islandzkie KR Reykjavik aż... 12:2. Co ciekawe. holenderski zespół sięgnął w tamtym sezonie po główne trofeum, a w półfinale pokonał... Legię Warszawa (0:0 i 2:0).