Szaleństwo w Lidze Mistrzów. Piłkarz Bayernu trafił w sedno

To był prawdopodobnie mecz sezonu. W pierwszym półfinale Ligi Mistrzów PSG pokonało Bayern 5:4, po spotkaniu głos zabrali jego bohaterowie. W szatni gości pojawił się pewien niedosyt, piłkarze obu zespołów są jednak zachwyceni spektaklem, w którym wzięli udział i gotowi do powtórki w rewanżu. "Niesamowity mecz" - podkreślał Ousmane Dembele.
SOCCER-CHAMPIONS-PSG-FCB/
Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

Kibice na Parc des Princes doświadczyli prawdziwego spektaklu. Paris Saint-Germain pokonało w pełnym zwrotów akcji spotkaniu Bayern Monachium 5:4. Gospodarze prowadzili już 5:2, jednak wielką mentalność pokazała wówczas Duma Bawarii, doprowadzając niemal do wyrównania. Ostatecznie przed rewanżem zespoły dzieli różnica jednej bramki, biorąc pod uwagę ofensywny styl gry Niemców i Francuzów można się spodziewać podobnego widowiska w Monachium. 

Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem

Bohaterowie zabrali głos po spotkaniu. "Niesamowity mecz" 

Piłkarzem meczu wybrano Ousmane Dembele, zdobywca Złotej Piłki zdobył dwa gole, do których dorzucił asystę. Francuz jest zadowolony z wyniku i samej możliwości gry w takim spotkaniu. Dodaje, że w rewanżu zmieni się niewiele i oba zespoły będą dalej atakować. 

"To półfinał Ligi Mistrzów. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, nawet jeśli przy wyniku 5:2 trochę przestaliśmy grać. Brakowało nam wszystkiego. To był niesamowity mecz. Jedziemy do Monachium, żeby wygrać i awansować. Nie zmienimy naszej filozofii, będziemy atakować, oni będą atakować" - powiedział Canal+ Dembele, cytowany przez RMC Sport. 

Zobacz też: Totalne szaleństwo w Paryżu! Dziewięć goli w półfinale Ligi Mistrzów

O wielkiej przyjemności z grania w takim meczu mówi również kapitan Paryżan Marquinhos.

"Na boisku granie w tym meczu było przyjemnością. O takich meczach marzymy przez cały rok. Obie drużyny mają mentalność, by nigdy się nie poddawać, by zawsze iść do przodu. To był wspaniały mecz i tak samo będzie tam. Mamy tę niewielką przewagę; musimy tam pojechać z odpowiednim nastawieniem, żeby wygrać" - podkreślał w rozmowie z Canal+ Marquinhos. 

"Co tu się dzieje?"

Zachwyceni wydarzeniami na Parc des Princes byli również piłkarze Bayernu, w szatni die Roten pojawił się jednak pewien niedosyt spowodowany porażką, co w rozmowie z Prime Video podkreślał Joshua Kimmich

"Kiedy widzisz, co się tu wydarzyło po wyniku 2:5… Stałeś na boisku i myślałeś: Wow, co tu się dzieje? Bo na pewno nie byliśmy gorsi o trzy bramki. Myślę, że pod koniec graliśmy lepiej, lepiej kontrolowaliśmy grę i stworzyliśmy lepsze okazje. Szczególnie pod koniec Paryż był zmęczony, miał skurcze, leżał na ziemi i grał na czas" - stwierdził w rozmowie z Prime Video Kimmich, cytowany przez Kickera. 

"To właśnie jest dziwne. Znów mnie to prawie denerwuje. To naprawdę dziwne uczucie. Siedzisz w szatni i czujesz, że coś jest jeszcze możliwe – po prostu musimy wygrać" - dodaje pełen wiary Niemiec. 

Przekonany o sukcesie Bawarczyków przed rewanżem jest Jonathan Tah, środkowy obrońca zauważa, że zespoły dzieli tylko jedna bramka. 

"Jest 0:1, a my pokazaliśmy, że potrafimy strzelić co najmniej dwa gole. Dlatego podchodzimy do tego rewanżu na Allianz Arenie z pełnym przekonaniem, damy z siebie wszystko, a potem chcemy awansować do finału" - zauważa w wywiadzie dla Prime Video Tah. 

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w środę 6 maja o godzinie 21:00, na stadionie Allianz Arena w Monachium. 

Więcej o: