Cały świat piłki mówi tylko o jednym. "Szczyt sztuki i kultury"

Aż trudno uwierzyć, jak niesamowity mecz rozegrały PSG i Bayern Monachium w pierwszym meczu półfinałowej rywalizacji w Lidze Mistrzów. Paryżanie, którzy już w końcówce oddychali rękawami, ów końcówkę przetrwali i pokonali Monachijczyków 5:4 w spektakularnym starciu. Niemieckie oraz francuskie media nie mogą wyjść z szoku, ale nie tylko one, bo o tym spotkaniu piszą media nawet zza oceanu.
SOCCER-CHAMPIONS-PSG-FCB/
Fot. REUTERS/Stephanie Lecocq

Przed meczem oczekiwania były spore. PSG i Bayern w ćwierćfinale władowały cztery oraz sześć goli odpowiednio Liverpoolowi i Realowi Madryt. Jednak że jeden mecz będzie im wystarczył, do strzelenia łącznie prawie dziesięciu? Tego nikt nie mógł się spodziewać. Wiele kapitalnych akcji, popisów strzeleckich oraz niezwykły przykład gry, w której ofensywa jest przymusem, a bronienie tylko opcją. We Francji media nie kryją zachwytów nad występem PSG, jednak nikt nie ma wątpliwości, że losy dwumeczu dalekie są od rozstrzygnięcia.

Zobacz wideo Gamrot: Tęsknię za tym, by nie być rozpoznawalnym

Francuzi zachwyceni półfinałem, ale też niepewni losu PSG

- Pierwsza połowa była najlepszą połową w tej edycji Ligi Mistrzów. Jednak druga wiele jej nie ustępowała. Wydawało się, że piłkarze Luisa Enrique już zgarniają bilet do finału po dubletach Kwaracchelii oraz Dembele. Jednak Bawarczycy szybko zareagowali. Dośrodkowanie Kimmicha, być może dotknięte przez Upamecano i Luis Diaz, który nie pierwszy raz w karierze skarcił PSG, po ograniu Marquinhosa. Rewanż w Bawarii będzie bardzo gorący - pisze "L'Equipe". 

- Ten mecz to było czyste szaleństwo, szczyt sztuki i kultury, muzeum cudów świata, legenda, która powinna być przekazywana dalej i dalej, dla popularyzacji właśnie takich wieczorów z futbolem. PSG - Bayern już teraz jest jednym z najpiękniejszych półfinałów w historii nowoczesnej piłki z dziewięcioma golami, ciągłymi zwrotami akcji i nieustannym elektryzowaniem fanów oraz zawodników - barwnie opisuje ten mecz "Le Parisien".

Niemcy pod wrażeniem charakteru Bayernu

Niemieckie media zaś żałują, że Bayern przegrał, ale też wiedzą, że nadzieja nadal żyje. - Dziękujemy wam za te 90 minut czystej piłkarskiej zabawy. W niesamowitym spektaklu dwóch najlepszych linii ofensywnych świata, Bayern przegrał 4:5 z PSG w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów. W pierwszej połowie padło najwięcej goli w historii pierwszych połów 1/2 finału LM. Kto myślał, że w drugiej będzie spokojniej, ten się grubo pomylił. Bayern przegrywał już 2:5, ale pokazał siłę charakteru, dwa gole odrobił i choć musi koniecznie wygrać rewanż, marzenie o wygranej w LM nie umarło! - pisze niemiecki dziennik "BILD".

Niemcy, Francja, Hiszpania, a nawet USA. Wszędzie zachwyty nad historycznym widowiskiem

O tym spotkaniu rozpisują się media także poza Francją i Niemcami. Hiszpańska "Marca" w pełni zgadza się z tymi, którzy nazywali tę rywalizację wczesnym finałem. - To zestawienie od początku zdradzało oznaki bycia przedwczesnym finałem i nie zawiodło w najmniejszym stopniu. PSG i Bayern dały nam spektakl, jakiego w tym sezonie jeszcze nie widzieliśmy. W sumie to nawet od lat. Pierwsze starcie wygrał zespół Luisa Enrique, ale Bawarczycy wyszli z tego z nadzieją, po tym, jak w drugiej połowie już byli na linach. Na Allianz Arenie wszystko się rozstrzygnie - czytamy.

Nawet Amerykanie zauważyli to, co wydarzyło się w Paryżu. - Oczekiwania były bardzo wysokie wobec rywalizacji PSG z Bayernem i dwa z najlepszych zespołów świata dały nam historyczne widowisko na Parc des Princes. PSG wygrało 5:4 w meczu, który pobił rekord goli strzelonych w jednym spotkaniu półfinałowym w Lidze Mistrzów. Jednak Bayern nadal ma szanse w drugim meczu, po tym, jak stoczył wyrównany bój z obrońcami tytułu w absolutnym klasyku - relacjonuje telewizja ESPN. 

Więcej o: