Starcie Arsenalu ze Sportingiem pozostało w długim cieniu dwumeczu Bayern-Real. W środowy wieczór bodaj tylko najbardziej zagorzali fani postanowili spędzić czas, oglądając spotkanie "Kanonierów". Rewanż w Londynie zakończył się bezbramkowym remisem.
Na Emirates Stadium obie drużyny oddały łącznie 24 strzały (15 do 9 na korzyść Arsenalu). Ale tylko po jednym celnym na bramkę rywali. Jakże inny pod względem skuteczności był pojedynek na Allianz Arenie w Monachium. Poza tym, aby awansować do półfinału Ligi Mistrzów Bayern musiał strzelić łącznie 6 goli Realowi. Arsenalowi zaś wystarczyło trafienie Kaia Havertza z doliczonego czasu gry w pierwszym meczu ze Sportingiem.
- Jestem naprawdę szczęśliwy. Oczywiście to nie jest łatwe, żeby dojść do półfinału Ligi Mistrzów. Zrobiliśmy to drugi raz z rzędu, pierwszy raz w historii klubu. Musimy się tym momentem cieszyć. Nie było łatwo przeciwko tak dobrej drużynie, ale wykonaliśmy swoją pracę - powiedział Gabriel Martinelli w pomeczowym wywiadzie dla Canal+.
- Sporting to naprawdę dobry zespół z dobrymi zawodnikami. Grają do przodu, próbują to robić między liniami przez środkowych obrońców i pomocników. Wyjątkowo trudno ich kryć, ale wykonaliśmy dobrą robotę i zasłużyliśmy na półfinał - dodał.
To był fragment części oficjalnej rozmowy z Maciejem Jędrychem. Przed nią doszło do niecodziennej wymiany zdań.
- Jak się masz? - wypalił Brazylijczyk w stronę byłego piłkarza, a dziś eksperta telewizyjnego.
- Och, bardzo dobrze! - po angielsku odpowiedział zaskoczony Jędrych.
- Kuba [Kiwior - przyp. red.] tu był.
- Nauczył cię czegoś jeszcze?
- Tylko brzydkich słów (śmiech) - przyznał Martinelli.
W półfinale Champions League Arsenal zmierzy się z Atletico Madryt. Pierwsze spotkanie odbędzie się w stolicy Hiszpanii w środę 29 kwietnia. Rewanż w Londynie 5 maja. Obie drużyny spotkały się w już bieżącym sezonie Ligi Mistrzów. 21 października 2025 w fazie ligowej rozgrywek "Kanonierzy" wygrali u siebie z Atletico aż 4:0.