Porażki Realu Madryt i Barcelony w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów mają wspólny mianownik: histeryczne poczucie niesprawiedliwości, krzywdy, aż po wieszczenie spisku. Dla Królewskich sezon właśnie się skończył.
"To jest twoja wina. To jest twoja cholerna wina" – wykrzyczał Dani Carvajal w kierunku arbitra Slavko Vincicia. Kapitan Realu nie grał w pasjonującym meczu na Allianz Arena, w którym Bayern pokonał Królewskich 4:3 i wyeliminował ich w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Z nożem na gardle drużyna Alvaro Arbeloi zagrała być może najlepszy mecz tego sezonu. Trzy razy obejmowała prowadzenie, odrabiając straty z pierwszego spotkania na Santiago Bernabeu, przegranego 1:2.