Lewandowski może się pakować? "To go skazuje"

Była 68. minuta meczu Atletico Madryt - FC Barcelona, gdy na murawie pojawił się Robert Lewandowski. Polak zmienił jednego ze strzelców goli, Ferrana Torresa i. nie odznaczył się niczym szczególnym. Poza jednym uderzeniem głową można było wręcz zapomnieć o jego obecności na boisku. Temat reprezentanta Polski i jego przyszłości w klubie ze stolicy Katalonii poruszono w programie "El Larguero" na antenie Cadena SER.
Robert Lewandowski
Fot. REUTERS/Albert Gea

Nie da się ukryć - Diego Simeone rozpracował w tym sezonie zespół Hansiego Flicka najlepiej, jak tylko mógł. Najpierw Atletico wyrzuciło Barcelonę z Pucharu Króla, a teraz piłkarze ze stolicy Katalonii musieli pogodzić się z porażką w ćwierćfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzów. Wiele wskazuje na to, że wtorkowe spotkanie na Estadio Metropolitano było ostatnim dla Roberta Lewandowskiego w koszulce "Barcy" w tych rozgrywkach.

Zobacz wideo Robert Lewandowski zaskoczył Igę Świątek. "Nie zdawała sobie sprawy"

Lewandowski może się pakować? "To go skazuje"

Polski napastnik zresztą może pluć sobie w brodę. Wprawdzie przebywał na boisku niespełna pół godziny, ale zaprezentował się znacznie gorzej, niż Ferran Torres, który zdobył bramkę na 2:0. "Lewy" z kolei był kompletnie niewidoczny. Jedyny strzał oddał w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, główkując z jedenastu metrów i kierując piłkę prosto w rękawice Juana Musso.

Tak słaby występ Lewandowskiego nie umknął hiszpańskim mediom, a kataloński "Sport" określił go mianem "przezroczystego". Dużo surowiej 37-latek został oceniony w programie "El Larguero" na antenie Cadena SER. Sique Rodriguez stwierdził, że mecz przeciwko Atletico przekreślił Polaka oraz Marcusa Rashforda. Skupiono się także na ich zarobkach.

- Pobierają dużo pieniędzy. Razem zarabiają 46 milionów euro (rocznie – red.). To ich skazuje - grzmiał dziennikarz.

- Byłem bardzo rozczarowany wkładem Rashforda w ten mecz. Prawdę mówiąc myślę, że gra zmieniła się diametralnie, gdy on i Lewandowski pojawiają się na boisku - mówił Axel Torres. Chodziło głównie o fakt, iż reprezentant Polski i Anglik nie byli na takim poziomie, jak Fermin Lopez i Ferran Torres.

- Biorąc pod uwagę jego nieregularność, kwotę, jaką się za niego żąda i jak mało wniósł w dniu, w którym był najbardziej potrzebny… Ocena może być niesprawiedliwa, ale w piłce nożnej tak już jest, że zdarzają się momenty przełomowe. Dziś jest jeden z tych dni - dodano w sprawie Rashforda.

FC Barcelona wciąż walczy o mistrzostwo Hiszpanii. Na siedem kolejek przed końcem sezonu Katalończycy mają dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt. Czy Robert Lewandowski zakończy swój - najprawdopodobniej - ostatni sezon w barwach "Barcy" z kolejnym tytułem?

Więcej o: