Hiszpanie zobaczyli, co zrobił Lewandowski. I od razu zareagowali

To był smutny wieczór dla fanów Barcelony. Ekipa trenera Hansiego Flicka odpadła w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po porażce 2:3 w dwumeczu z Atletico Madryt. Przegrana ta prawdopodobnie zakończyła historię Roberta Lewandowskiego w Champions League.
SOCCER-SPAIN-ATM-BAR/
Fot. REUTERS/Juan Barbosa

Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się w dużej mierze na Camp Nou. W pierwszym spotkaniu Barcelona uległa na swoim terenie Atletico 0:2. Mimo że szybko odrobiła straty w rewanżu, to ostatecznie nie była w stanie postawić kropki nad i. 

Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny

Hiszpanie sugerują koniec Lewandowskiego w Lidze Mistrzów 

W czasie trzech meczów w krótkim odstępnie czasowym między Barceloną a Atletico polski napastnik wpisał się na listę strzelców raz: w meczu ligowym z 4 kwietnia. W obu spotkaniach w ćwierćfinale Champions League "Lewy" był na boisku łącznie tylko przez 67 minut: w pierwszym pojedynku został zmieniony w przerwie, w drugim wszedł do gry w 68. minucie.

Robert Lewandowski zabrał głos po porażce w Lidze Mistrzów. W dość okrągłych zdaniach podziękował kibicom za wsparcie, zaznaczając, że on i jego koledzy zrobili wszystko, co mogli, by awansować do półfinału. 

"Napastnik z Warszawy to trzeci najskuteczniejszy strzelec w historii tych elitarnych rozgrywek. Jego przyszłość w barwach FC Barcelony jest niepewna, biorąc pod uwagę, że 21 sierpnia skończy 38 lat, a jego rola w zespole systematycznie maleje. Brak miejsca w podstawowym składzie w tak ważnym meczu jak ten wtorkowy, kosztem Ferrana Torresa, jest aż nadto wymowny" - zauważa kataloński "Sport"

Dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego sugerują, że występ Lewandowskiego na Metropolitano "mógł być ostatnim" w karierze Polaka w Lidze Mistrzów

"Jeśli był to faktycznie jego ostatni mecz w Lidze Mistrzów - w przypadku odejścia z Barcy lub transferu do klubu spoza Europy (np. do Arabii Saudyjskiej lub Stanów Zjednoczonych) - oznaczałoby to smutny i bolesny koniec pięknej historii. Historii, która rozpoczęła się 14 lat temu, w sezonie 2011/2012, w barwach Borussii Dortmund" - podkreślają Hiszpanie. 

W sezonie 2019/20 Robert Lewandowski jako gracz Bayernu Monachium wzniósł w górę "uszate" trofeum za zwycięstwo w Champions League. We wszystkich swoich 144 meczach strzelił aż 109 goli i zaliczył 27 asyst. Liczba bramek plasuje Polaka na trzecim miejscu w tabeli wszech czasów. Pierwszy jest Cristiano Ronaldo (140 goli), a drugi Lionel Messi (129). 

"Miejsce na podium Warszawiaka nie wydaje się zagrożone przynajmniej przez kilka najbliższych lat. Najwyżej sklasyfikowanym aktywnym zawodnikiem jest Kylian Mbappé z Realu Madryt, który zajmuje szóste miejsce w rankingu z 69 trafieniami... brakuje mu aż 40 goli do wyniku Lewandowskiego!" - zaznaczył kataloński "Sport". "Robert Lewandowski na zawsze zapisał się złotymi zgłoskami w Lidze Mistrzów" - konkluduje kataloński dziennik. 

W środę 15 kwietnia dowiemy się, które drużyny uzupełnią skład półfinału Ligi Mistrzów. Bayern Monachium podejmie Real Madryt (w pierwszym meczu 2:1 dla Bayernu), a Arsenal zagra u siebie ze Sportingiem Lizbona (1:0 dla Arsenalu). Początek obu pojedynków o godz. 21. Relacje na żywo będzie można śledzić na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: