Gorąco przed meczem Barcelony w LM. Atletico odpowiada na skargę Flicka

Wrze przed rewanżem FC Barcelony z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Katalończycy muszą odrabiać straty, ale Hansi Flick zasugerował swoim zachowaniem, że nie będzie to łatwe zadanie. Powód? Jeden szczegół na stadionie Metropolitano może być sporym utrudnieniem. Na te zastrzeżenia odpowiedzieli już działacze Atletico.
SOCCER-CHAMPIONS-BAR-ATM/
Fot. REUTERS/Albert Gea

- Musimy skupić się na dobrym występie, a nie na wyniku. Kiedy gramy dobrze to wtedy zaczynamy strzelać bramki. Cokolwiek się stanie, będzie niesamowicie. Kibice już to wiedzą i muszą to wiedzieć. Awans jest możliwy, czemu nie? - podkreślał Hansi Flick na konferencji prasowej przed rewanżem z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Jest on pozytywnie nastawiony, mimo sporej straty po pierwszym spotkaniu (0:2). Niepokoi go jednak jedna kwestia, o czym dał znać samemu delegatowi UEFA. Niektórzy twierdzą, że to gierki ze strony Niemca. Błyskawicznie na jego skargi odpowiedzieli rywale.

Zobacz wideo Jan Urban zostaje! Wilkowicz: Jego drużyna dała nam tak wiele radości

Atletico Madryt reaguje na zastrzeżenia Flicka. "Działacze powiedzieli, że..."

"Piłkarze Barcelony odbyli w poniedziałek trening na głównej płycie Estadio Metropolitano, a Flickowi ewidentnie nie przypadło do gustu to, co ujrzał już na wejściu. Mowa o stanie murawy na stadionie Atletico. (...) Na nagraniach wyraźnie widać, jak Flick dotyka murawy, po czym zwraca się do delegata UEFA na to spotkanie, którym jest Christian Kofoed. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy problemem jest wysokość trawy, czy może to, że jest zbyt sucha" - pisał Dominik Stachowiak ze Sport.pl.

Nagrania zobaczyły też władze Atletico. - Ten incydent nie przypadł im do gustu - ujawnił dziennikarz Antonio Ruiz, cytowany przez El Desmarque. - Działacze powiedzieli, że nie rozumieją tych skarg, bo stan murawy uległ poprawie. To m.in. zasługa ochłodzenia. Trawa jest w porządku, mieści się w normie i ta skarga nie ma dla nich sensu - dodawał. - Przecież ledwie dziewięć dni temu na tym stadionie obie te ekipy mierzyły się w LaLiga, Barcelona wygrała 2:1 i nikt wtedy nie miał pretensji czy zastrzeżeń do wysokości trawy, czy innych rzeczy - kontynuował w programie "El Partidazo de COPE".

Zobacz też: Trener Pogoni zaskoczył po wygranej. "Nie rozumiem polskiej mentalności". 

Co z Robertem Lewandowskim?

Mecz Atletico Madryt z FC Barceloną zaplanowano na wtorek 14 kwietnia. Pierwszy gwizdek na Metropolitano zabrzmi o godzinę 21:00. Relację tekstową z tego spotkania przeprowadzimy na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Zapraszamy! Polskich kibiców szczególnie interesuje również kwestia składu Katalończyków. Czy od pierwszych minut zobaczymy Roberta Lewandowskiego? Hiszpańskie media są w tej kwestii zgodne. Flick miał już podjąć decyzję.

Więcej o: