Hiszpanie piszą wprost: to być albo nie być dla Lewandowskiego

Robert Lewandowski najprawdopodobniej rozpocznie rewanżowy mecz z Atletico Madryt w wyjściowej jedenastce - innego scenariusza nie wyobrażają sobie hiszpańscy dziennikarze. Zdaniem Joana Batlle z katalońskiego "Sportu", Polak może być kluczem do awansu, a ewentualna decyzja Hansiego Flicka o wystawieniu go w wyjściowej jedenastce ma nam sporo powiedzieć w kwestii przyszłości 37-latka w zespole FC Barcelony.
SOCCER-SPAIN-ATM-BAR/
Fot. REUTERS/Juan Barbosa

Robert Lewandowski w siedmiu meczach Ligi Mistrzów z rzędu meldował się na murawie w wyjściowej jedenastce. We wtorek 14 kwietnia ma być podobnie - tak przynajmniej twierdzą hiszpańskie media przed rewanżowym meczem ćwierćfinałowym przeciwko Atletico Madryt. Przed "Blaugraną" trudne zadanie odrobienia dwubramkowej straty sprzed tygodnia - wówczas do siatki trafiali Julian Alvarez oraz Alexander Sorloth.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Hiszpanie nie mają wątpliwości ws. Lewandowskiego. "To nie kaprys Flicka"

Choć Lewandowski odpoczywał w weekend i nie wszedł ani na minutę ligowego meczu z Espanyolem, a Ferran Torres dwukrotnie trafił do siatki, to wydaje się być pewniakiem do gry. "To nie kaprys Flicka, lecz świadomość tego, że "Lewy" zawsze daje coś in plus" - pisze German Bona z katalońskiego "Sportu" i zwraca uwagę na to, że więcej goli w Lidze Mistrzów strzelili tylko Lionel Messi (129) i Cristiano Ronaldo (140). Polak ma na swoim koncie 109 bramek w najważniejszych klubowych rozgrywkach na Starym Kontynencie i z pewnością ma chrapkę na więcej.

"Dzisiaj musimy strzelić trzy gole, więc Lewandowski musi zagrać. To była niekwestionowana maksyma w Barcelonie przez ostatnie cztery lata, ale teraz nie jest to jasne. Polak wszedł w dynamikę rotacji, dawkowania czasu gry lub znaczących nieobecności, które wydają się być konsensusem, ale nabierają także decydującego znaczenia w końcowej fazie sezonu. Dzisiaj, co oczywiste, jest kluczowy dzień. Musimy odrobić dwie bramki przeciwko Atletico. To mecz o życie lub śmierć w Lidze Mistrzów. Bez wątpienia: strzelec musi grać" - pisze bez zawahania Joan Batlle ze "Sportu".

Dziennikarz przytoczył słowa Lamine'a Yamala, który przed meczem wprost powiedział o "klasy światowej weteranach, którzy mogą wejść i samodzielnie odrobić straty". Batlle nie ma wątpliwości - takim piłkarzem jest Lewandowski, dla którego to może być kluczowe spotkanie w kontekście przyszłości w Barcelonie.

"Nie sądzę, żeby nie zagrał od początku, ale to, co wydarzyło się w zeszłą środę - że został zmieniony jako pierwszy już w przerwie, to jest znaczące. Są wobec niego oczekiwania. Nie jest już nietykalny. Granie i strzelanie goli lub pomaganie w ich zdobywaniu to przesłanka jego ciągłości w klubie. Zaufajmy" - podkreśla publicysta katalońskiego portalu.

Warto również zaznaczyć, że Robert Lewandowski walczy o zapisanie kolejnej karty w historii Barcelony. Polakowi brakuje już tylko dwóch trafień, by dogonić Luisa Suareza w rankingu najlepszych strzelców klubu w historii gier w Europie.

Rewanżowe starcie Atletico Madryt z FC Barceloną odbędzie się we wtorek 14 kwietnia. Pierwszy gwizdek Clementa Turpina wybrzmi o godz. 21:00. Relację tekstową na żywo przeprowadzi portal Sport.pl. Wynik można śledzić także w aplikacji Sport.pl LIVE

Zobacz też: Lewandowski zatańczył z piłką! Barcelona wszystko pokazała

Więcej o: