FC Barcelona ma bardzo trudne zadanie w Lidze Mistrzów. Zespół Hansiego Flicka przegrał 0:2 z Atletico Madryt w pierwszym meczu w ćwierćfinale tych rozgrywek. Od 44. minuty Barcelona grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Pau Cubarsiego. Barcelona miała spore pretensje do sędziów za sytuację, w której Juan Musso podał piłkę do Marca Pubilla, a obrońca Atletico złapał piłkę w ręce i sam rozpoczął akcję. Ta sytuacja nie była w ogóle analizowana przez VAR, a Barcelona złożyła protest do UEFA. Teraz musi jednak powalczyć na boisku, by odwrócić wynik dwumeczu.
Flick nie będzie miał do dyspozycji pełnej kadry na spotkanie z Atletico Madryt. Poza Cubarsim, który musi odbyć karę zawieszenia, brakuje dwóch kontuzjowanych graczy - Andreasa Christensena oraz Raphinhi. W kadrze jest też Marc Bernal, który nie dostał jeszcze zielonego światła na grę od lekarzy. Poza tym znalazło się miejsce dla trzech młodych piłkarzy - Xaviego Esparta, Alvaro Cortesa oraz Tommy'ego Marquesa.
W kadrze Barcelony oczywiście znalazło się dwóch Polaków - Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski. Obaj gracze przesiedzieli cały derbowy mecz z Espanyolem (4:1) na ławce rezerwowych. To każe więc sugerować, że Lewandowski znajdzie się w wyjściowym składzie we wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów.
"Barcelona staje przed jednym z najważniejszych pojedynków sezonu z kilkoma znaczącymi brakami na boisku i kilkoma graczami, którzy nie są w pełni gotowi fizycznie, ale są zjednoczeni jak jedna drużyna w szatni. Być może najbardziej pozytywnym aspektem jest kojący wpływ, jaki miało zwycięstwo Barcelony w derbach z Espanyolem" - napisał kataloński dziennik "Sport".
Zobacz też: Emocje wzięły górę. Portugalczycy zauważyli, co zrobił Pietuszewski
Spotkanie między Atletico Madryt a Barceloną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odbędzie się we wtorek o godz. 21:00. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.