W miniony weekend piłkarze Atletico oraz Barcelony rywalizowali w pierwszej części "kwietniowego tryptyku" obydwu zespołów. Spotkanie rozgrywane w ramach 30. kolejki La Liga padło łupem podopiecznych Hansiego Flicka. Zwycięskie trafienie zanotował Robert Lewandowski, który znalazł się w odpowiednim dla napastnika miejscu w odpowiednim czasie, dobijając barkiem uderzenie Joao Cancelo sparowane przez bramkarza Juana Musso. Tym samym wobec potknięcia Realu Madryt, który przegrał na wyjeździe 1:2 z Mallorcą, "Duma Katalonii" znacząco przybliżyła się do obrony mistrzostwa Hiszpanii. Różnica między zespołami wynosi siedem punktów na osiem spotkań przed końcem rozgrywek.
W środowy wieczór podopieczni Diego Simeone staną przed szansą zrewanżowania się piłkarzom ze stolicy Katalonii. Tym razem rywalizacja przenosi się na Camp Nou. Gospodarze będą chcieli przedłużyć swoją serię dziewięciu spotkań bez porażki (w tym osiem zwycięstw). Ostatnim pogromcą "Barcy" była Girona, która niespodziewanie pokonała na własnym stadionie "Blaugranę" 2:1. A miało to miejsce 16 lutego.
Zaledwie cztery dni wcześniej fani Atletico mieli powody do ogromnej dumy i radości, po tym, jak ich podopieczni rozgromili Barcelonę na Metropolitano aż 4:0 w rozgrywkach Pucharu Króla. Choć w rewanżu piłkarze Flicka wygrali 3:0, to jednak nie pozwoliło im odrobić całości strat, by powalczyć w dogrywce bądź rzutach karnych o awans do finału. W nim podopieczni Simeone zagrają 18 kwietnia z Realem Sociedad.
Robert Lewandowski i spółka śrubują liczbę spotkań bez porażki, a Atletico zagra w środę na Camp Nou o przełamanie serii trzech porażek z rzędu. Wszystko zaczęło się od przegranego meczu w Londynie z Tottenhamem (2:3) w LM. Następnie przyszła porażka w derbowym starciu z Realem (2:3), a trzecią porażkę z rzędu zafundował Atletico w sobotni wieczór kapitan reprezentacji Polski.
W fazie ligowej Champions League "Barca" zajęła piąte miejsce, które gwarantowało jej grę w 1/8 finału rozgrywek. Atletico po zajęciu 14. lokaty zmuszone było rozegrać dwumecz z Club Brugge w 1/16 finału. Po remisie 3:3 w Belgii, "Los Rojiblancos" pewnie pokonali przeciwników w stolicy Hiszpanii 4:1. Dwumecz z Tottenhamem "ustawił" niejako pierwszy mecz, który na Metropolitano wygrało Atletico 5:2. "Koguty" wzięły rewanż przed własną publicznością (3:2), ale to było za mało, by powalczyć o ćwierćfinał rozgrywek.
"Duma Katalonii" na etapie 1/8 finału zmierzyła się z Newcastle. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, w drugim piłkarze Flicka zdeklasowali rywali, zwłaszcza w drugich 45 minutach spotkania na Camp Nou. Do przerwy widniał rezultat 3:2, lecz po niej mistrzowie Hiszpanii "zapakowali" rywalom cztery bramki, przypieczętowując awans do najlepszej "ósemki" Ligi Mistrzów.
Pierwsze starcie ćwierćfinałowe pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt odbędzie się w środę 8 kwietnia. Pierwszy gwizdek sędziego Istvana Kovacsa zabrzmi o godzinie 21:00. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Canal + Extra 1. Dodatkowo mecz będzie dostępny na Canal + Online. Relacja tekstowa na żywo minuta po minucie będzie dostępna na stronie głównej "Sport.pl" oraz w aplikacji mobilnej "Sport.pl LIVE". Serdecznie zapraszamy.