To będzie absolutny hit Ligi Mistrzów. W ćwierćfinale rozgrywek Real Madryt zmierzy się z Bayernem Monachium. Emocje rozpoczęły się jeszcze przed meczem, za sprawą wpisu żony sędziego, Michaela Olivera.
W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia żony sędziego Michaela Olivera, Lucy. Kobieta kilka lat temu umieściła fotografie ze stadionu Santiago Bernabeu, na jednej z nich znajduje się ze swoim mężem. Przy obu zdjęciach pojawiły się opisy sugerujące dość wyraźną sympatię do zespołu Królewskich. "Kochany Madryt", "Myślę, że to niezły stadion". Takie słowa wywołały oburzenie środowiska piłkarskiego w Niemczech.
Głos w sprawie zabrał słynny, niemiecki sędzia Manuel Graefe. Arbiter stwierdził, że sytuacja jest dość "niezręczna", wspomniał również o Szymonie Marciniaku.
- Przypomina mi to torbę Marciniaka z Realem. Jeśli to nie fejk, to co najmniej 'niezręczne' jest publikowanie czegoś takiego. Jako sędzia masz oczywiście prawo "kochać" swoje miasto z żoną, ale łączenie tego ze stadionem i klubem jest zabronione. To nakłada na niego jeszcze większą, niepotrzebną presję, niż już jest w tej grze - podkreślał na portalu X Manuel Graefe.
Zobacz też: Mecz Real - Bayern we wtorek, jest decyzja ws. Harry'ego Kane'a
O wspomnianej przez Graefe torbie Marciniaka pisał również niemiecki portal sport.de. Przed półfinałowym starciem Bayernu z Realem w sezonie 2023/24, internauci zauważyli w serialu Canal+ "Sędziowie" znajdującą się na stole torbę z herbem Królewskich, uznano, że należy do polskiego arbitra. Dodatkowo niekorzystnych dla Niemców kontrowersji nie brakowało w samym meczu. Marciniak cofnął bramkę dla Die Roten, uznając spalonego, gol dałby niemieckiej drużynie remis 2:2. Ostatecznie wygrał Real, który w finale rozgrywek zwyciężył 2:0 z Borussią Dortmund.
Początek spotkania Realu Madryt z Bayernem Monachium we wtorek, 7 kwietnia o godzinie 21:00. Królewscy w poprzedniej rundzie pokonali Manchester City, Duma Bawarii okazała się lepsza od Atalanty.