Kompromitacja Chelsea w Lidze Mistrzów. Po godzinie kibice wyszli ze stadionu

PSG brutalnie rozprawiło się w pierwszym meczu z Chelsea w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Paryżanie w końcówce meczu wbili Chelsea aż trzy bramki i wygrali 5:2. Wydawało się, że rewanż w Londynie będzie formalnością. I był. Na formę gospodarzy patrzyło się ze współczuciem. Już po kwadransie było pewne, że w tym dwumeczu nie będzie żadnych emocji. PSG wygrało 3:0 i z łatwością awansowało do ćwierćfinału.
SOCCER-CHAMPIONS-CHE-PSG/
Fot. REUTERS/David Klein

Jeżeli gospodarze chcieli liczyć na cokolwiek w tym dwumeczu, to musieli szybko strzelić bramkę. W końcu PSG wygrało pierwszy mecz aż 5:2. Fantastycznie zagrał wtedy wprowadzony w drugiej połowie Kwaracchelia. Gruzin asystował przy bramce na 3:2 i zdobył kolejne dwa gole.

Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"

Wstyd dla Chelsea. Kibice wyszli już w 62. minucie

I bramka w dzisiejszym meczu padła szybko, ale nie dla Chelsea, a dla PSG. Kwaracchelia dziś wyszedł w pierwszym składzie i już w 6. minucie wyprowadził gości na prowadzenie. Gruzin wykorzystał błąd Sarra, który miał problem przyjąć piłkę wybitą przez Safonowa.

Kilka minut później było już 2:0. Goście wyprowadzili kontrę, piłka trafiła do Barcoli, a ten fantastycznym strzałem z linii pola karnego pokonał Sancheza.

Od tego momentu PSG mogło grać spokojnie, nie forsując tempa. Chelsea nie była w stanie zdobyć gola. Nawet gdy gospodarzom udawało się zaskoczyć defensywę Paryżan, to w bramce stał Safonow - dziś Rosjanin był w fantastycznej formie i przynajmniej kilka razy uchronił gości przed stratą bramki. 

Po przerwie obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Próby Chelsea? W najlepszym wypadku zatrzymywały się na Safonowie. A PSG nawet jeśli atakowało od niechcenia, to potrafiło to przekuć w jakiś konkret. W 62. minucie Kwaracchelia pobiegł lewą stroną boiska i zagrał przed pole karne do nabiegającego na piłkę Hakimiego. Ten nie dał rady oddać uderzenia, ale Mayulu już tak. Rezerwowy PSG zdobył przepiękną bramkę na 3:0!

Po tej bramce pierwsi kibice Chelsea zaczęli opuszczać stadion. Ich exodus trwał już do końca meczu. Na trybunach było słychać tylko kibiców z Paryża. I nic dziwnego. Oni mogli być bardzo zadowoleni, bo ich drużyna z łatwością awansowała do ćwierćfinału. Chelsea pobiła tym meczem klubowy rekord. Po raz pierwszy w historii zespół stracił aż osiem goli w dwumeczu fazy pucharowej. Do tej pory najgorszy pod tym względem było starcie z Bayernem w sezonie 2019/20 (0:3, 1:4). 

W ćwierćfinale PSG zagra ze zwycięzcą dwumeczu Galatasaray - Liverpool. W pierwszym spotkaniu Turcy sprawili sensację i wygrali 1:0. Rewanż w środę 18 marca o 21:00. Już teraz zapraszamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: